Facebook

GKS lepszy od kłodzkich koszykarzy

Koszykarze Nysy przegrali w Tychach z GKS 78:65. Początek należał do doralowców (prowadzenie 6:0, a później 13:6 na korzyść Nysy), ale wraz z upływem minut do głosu doszli gospodarze. W trzeciej kwarcie doralowcy dzielnie walczyli o dogonienia rywali i w minutę udało im się odrobić 10. punktów.

II LIGA: GKS TYCHY - DORAL NYSA KŁODZKO 78:65 (20:16, 20:14, 18:21, 20:14)
Nysa: Bartkowiak 15 (1x3), Gadomski 12, Kowalski 11, Magdziarz 7, Weiss 7, Cieśla 5 (1x3), Barycza 4, Wyrwas 4, Radwańśki 0, Szukiełowicz 0.

Pierwsze minuty należały do kłodzkich koszykarzy. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia 6:0, a później 13:6 na korzyść Nysy, jednak wraz z upływem kolejnych minut do głosu zaczęli dochodzić gospodarze.  W 8. minucie gry GKS wyszedł pierwszy raz na prowadzenie 16:15, a pierwsza kwarta zakończyła się ich zwycięstwem 20:16.

Z kolei początek drugiej części pojedynku do popis gry miejscowych, którzy tą część spotkania rozpoczęli od prowadzenie 11:0 i w 14. minucie meczu doralowcy przegrywali 31:16. Przed przerwą udało się drużynie Marcina Radomskiego  nieco zniwelować straty i do odrobienia pozostawały 10. oczek (40:30).

W trzeciej ćwiartce doralowcy dzielnie walczyli o dogonienia rywali i w minutę udało im się odrobić 10. punktów. W 26. minucie na tablicy był remis 49:49, jednak później pięć oczek z rzędu padło łupem miejscowych. Przed ostatnimi 10. minutami spotkania różnicą siedmiu punktów prowadzili tyszanie (58:51). W 33. minucie zapas punktowy jeszcze się zwiększył, bo GKS w 33. minucie wygrywał 66:55. Tej przewagi Nysie już nie udało się zniwelować jak miało to miejsce w trzeciej ćwiartce i kłodzczanie ulegli GKS 65:78.