Facebook

Podsumowanie 12. kolejki IV ligi dolnośląskiej

Kolejna seria spotkań w IV lidze dolnośląskiej za nami! Tym razem zespoły 12. kolejkę, w której nie zabrakło emocji i wrażeń,  planowych i niespodziewanych zwycięstw, a także sporej zadymy, do której doszło tuż po meczu w Nowej Rudzie.

W dwunastej kolejce cztery zwycięstwa zaliczyli gospodarze i goście. Padło 27 bramek, w tym 11 zdobyły zespoły występujące na własnym boisku, natomiast 16 padło łupem drużyn przyjezdnych.

GKS Kobierzyce - Karkonosze Jelenia Góra 2:1 (2:1)
Alan Reszka, Michał Struzik - Marcin Krupa

Ważne zwycięstwo GKS-u Kobierzyce, który pokonał grające w mocno okrojonym składzie, Karkonosze Jelenia Góra i znalazł się w ścisłej czołówce ligi. Siódme trafienie w obecnym sezonie zaliczył napastnik GKS-u, Alan Reszka.

Pogoń Oleśnica - Piast Żmigród 1:1 (0:1)
Wojciech Strójwąs - Dariusz Zalewski

Przyjezdni szybko wyszli na prowadzenie, którego nie potrafili jednak utrzymać, bo tuż przed końcem meczu gospodarze wyrównali i ostatecznie padł remis. - Uważam, że momentami nawet byliśmy zespołem lepszym. Nasze praca idzie w dobrą stroną - mówił dla Słowa Sportowego trener Pogoni, Andrzej Szczypkowski.

Piast Nowa Ruda - Miedź II Legnica 0:0

Sprawiedliwy remis, choć rezerwy Miedzi mogły wywieźć z Nowej Rudy trzy punkty, lecz Artur Gałęza nie wykorzystał rzutu karnego. Niestety, tuż po meczu doszło do dantejskich scen, kiedy grupa kibiców Piasta próbowała wtargnąć do szatni sędziów, a Daniel Horka, który chciał powstrzymać fanów został uderzony w twarz.

Olimpia Kowary - Nysa Zgorzelec 2:0 (0:0)
Maciej Udod, Sebastian Szujewski

Blisko 600 osób obejrzało pierwszy mecz Olimpii Kowary na nowym, wyremontowanym stadionie, w którym gospodarze zdobyli cenne trzy oczka, pokonując Nysę Zgorzelec. Przejezdni nadal znajdują się w strefie spadkowej, a nadziei na lepsze jutro niestety nie widać...

Łużyce Lubań - Piast Zawidów 1:2 (1:0)
Paweł Woźny (bramka samobójcza) - Tomasz Grabowski, Jakub Gilewski

- Osiągnęliśmy swój cel i z tego się cieszymy. O stylu nikt wkrótce nie będzie pamiętał - mówił na łamach Słowa Sportowego strzelec jednej z bramek dla Piasta, Tomasz Grabowski. I zawodnik Piasta ma w pełni rację, bo mimo że sam mecz miał bardzo wyrównany przebieg to przyjezdni zgarnęli trzy oczka.

AKS Strzegom - Granica Bogatynia 3:3 (2:0)
Marcin Traczykowski, Mateusz Werner, Marcin Buryło - Michał Mokijewski (dwie), Jewgen Sawczuk

Szlagier kolejki na remis, a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Najpierw różnicą dwóch bramek prowadził AKS, by później Granica odrobiła straty i wyszła na prowadzenie, lecz ostatecznie gospodarze wyrównali i ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. Dwunaste już bramkę zdobył Mateusz Werner.

Nysa Kłodzko - Orkan Szczedrzykowice 0:5 (0:0)
Robert Malawski (dwie), Sebastian Burda (dwie), Marcin Kaczmarek

Do przerwy nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw, bo Nysa była stroną przeważającą i była bliżej wyjścia na prowadzenie. Później Orkan szybko strzelił pierwszą bramkę, przejął kontrolę, czego efektem były cztery kolejne trafienie. Kolejne dwie bramki zdobył Sebastian Burda, który ma ich już w sumie dziewięć.

Orla Wąsosz - Sokół Wielka Lipa 2:4 (1:2)
Dariusz Gęstwa, Piotr Wielogórski - Artur Chmielewski (dwie), Marek Ludwiczak, Kamil Pyzłowski

''Mamy lidera'' - śpiewają w Wielkiej Lipie, gdzie Sokół pokonał w Wąsoszu, miejscową Orlę i przejął przodownictwo w tabeli. Mający ambitne plany zespół z Wielkiej Lipy świetnie wykonuje swoją robotę i zmierza do upragnionej III ligi.

Plus 12. kolejki - Orkan Szczedrzykowice. Ważne zwycięstwa zespołu Roberta Malawskiego, który miał... spory wkład w wygraną w Kłodzku, gdzie zdobył dwie bramki, a Orkan wygrał różnicą pięciu bramek. Dzięki tej wygranej drużyna ze Szczedrzykowic znacznie zbliżyła się do ligowej czołówki.

Minus 12. kolejki - Nysa Kłodzko. Tu już dziewiąta porażka Nysy, który tym razem okazała się wyraźnie słabsza od Orkana Szczedrzykowice, mimo że do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, a drużyna Pawła Adamczyka grała naprawdę dobrze. O utrzymanie w Kłodzku będzie niezmiernie trudno.

Fot: PiastNowaRuda.pl