Facebook

Potrzebna pomoc dla trenera Nysy


Trener kłodzkiego klubu, Mateusz Dąbrowski, walczy o powrót do normalnego życia i pracy w Nysie po ciężkiej chorobie. Walka z chorobą spowodowała, iż stracił środki do życia.

Mateusz Dąbrowski to wychowanek kłodzkiego klubu. Po skończeniu wieku juniora, występował w seniorskich drużynach Iskry Jaszkowa Jaszkowa, Trojana Lądek Zdrój czy krosnowickich Orląt. Jednak jego powołaniem jest praca trenera z najmłodszymi adeptami sztuki piłkarskiej. Najpierw pracował w Olimpic Wrocław, następnie w Akademii Piłkarskiej Kryształ Stronie Śląskie, a później wrócił do swojego macierzystego, Nysy Kłodzko. Tam został szkoleniowcem grupy orlików (U-10).

Właśnie po meczu Nysy z Kryształem, 26-letni kłodzczanin dowiedział się o chorobie. - Nagle przestałem widzieć na jedno oko, pojechałem zrobić badania. To był wyrok - ostra białaczka szpikowa. Od lutego 2018 roku przeszedłem szereg chemioterapii na oddziale hematologii we Wrocławiu, zakończony przeszczepem szpiku na przełomie września i października - opowiada Mateusz Dąbrowski.

Tak Nysa wspierała i wspiera swojego szkoleniowca, filmik nagrany w lutym 2018 roku podczas jednego z turnieju:

Obecne wyniki pozwalają wierzyć, że wszystko będzie dobrze, jednak są inne problemy. Szkoleniowiec z Kłodzka chciałby wrócić do treningów, nie tylko dlatego, że kocha tę robotę, ale też najzwyczajniej w świecie nie ma z czego żyć. - Niestety lekarstwa kosztują, dodatkowe co miesięczne wyjazdy na kontrole powodują spore problemy finansowe. Dochodzą do tego takie przypadkowe problemy jak awaria samochodu, a niestety niewolno mi się poruszać komunikacją zbiorową ze względu na niską odporność po przeszczepie. Obecnie nie mogę wrócić do pracy, moi rodzice są emerytami, dodatkowo mama dopiero co zakończyła walkę z rakiem, a ojciec jest po zawale - mówi.

Dlatego Mateusz - niechętnie - ale zdecydował się poprosić o pomoc. - Jeśli znajdzie się ktoś skłonny pomóc, będę bardzo wdzięczny. Marzę tylko o tym, żeby te wyniki się utrzymały i żebym mógł wrócić do swojej pracy, która jest moją pasją i pozwoli mi ulżyć pod względem finansowym rodzicom - dodaje. Praca w szkole nie jest możliwa przez najbliższy rok. MKS Nysa Kłodzko cały czas czeka na powrót Mateusza Dąbrowskiego, ale zgodę na powrót do pracy trenera z dziećmi muszą wyrazić lekarze, a takiej na razie nie ma... 

Młodego szkoleniowca można wspomóc finansowo, wpłacając datki TUTAJ.