Facebook

Odwrotnie u przeciętniaków

Obfite opady śniegu, a co za tym idzie niekorzystne warunki atmosferyczne nie pozwoliły rozegrać pierwszej wiosennej kolejki IV ligi dolnośląskiej. Zimowa przerwa została więc przedłużona o tydzień, a my przedstawiamy Wam czwartą porcję informacji na temat drużyn IV ligi. Tym razem na tapetę bierzemy Orkana Szczedrzykowice i Granicę Bogatynia, czyli dwóch ligowych średniaków, którym raczej nie grozi już walka o utrzymanie, a tym bardziej o awans.

Orkan Szczedrzykowice, mimo że zajmuje siódme miejsce w tabeli z dość dużą stratą do miejsc premiowanych awansem to wciąż po cichu liczy na promocję do III ligi. - Myślę, że jesteśmy jeszcze w stanie namieszać - zapowiada kapitan zespołu, Daniel Dudkiewicz. Z kolei cel ósmej Granicy Bogatynia się nie zmienia i głównym zadaniem w dalszym ciągu jest spokojne pozostanie w IV lidze.

Zespół ze Szczedrzykowic wznowił zajęcia 8 stycznia, trenując trzy razy w tygodniu, na hali bądź też w terenie. Na pierwszym treningu zjawiło się piętnastu zawodników, a także nowy szkoleniowiec, Maciej Gałęza (na zdjęciu z prawej), prowadzący do tej pory młodzieżowe zespoły Miedzi Legnica. Gałęza zastąpił na tym stanowisku Roberta Malawskiego, którego Komisja Dyscyplinarna PZPN zdyskwalifikowała na dziesięć miesięcy za udział w aferze korupcyjnej. Karze musi się poddać także Paweł Pytlarz, którego natomiast czeka półroczna przerwa w grze. Sprawa tyczy się sezonu 2004/2005, kiedy obaj występowali w Górniku Polkowice. Oprócz Malawskiego i Pytlarza drużynę opuściło jeszcze trzech zawodników. Łukasz Filipak wyjechał do pracy za granicę, Paweł Rudyk nie podjął treningów, natomiast Pawłowi Lisowskiemu skończył się okres wypożyczenia z GKS-u Męcinka. Szczególnie odczuwalny może być brak Filipiaka, byłego zawodnika Prochowiczanki Prochowice czy Chrobrego Głogów, który w rundzie jesiennej był czołowym zawodnikiem drużyny i zdobył dla niej cztery bramki. Z gry w piłkę, na poziomie IV ligi wyżyć się jednak nie da.

Wtedy też prezes, Józef Szabat rozpoczął transferową ofensywę i bardzo poważne wzmocnił zespół. Do zespołu dołączył Tomasz Syska (na zdjęciu z lewej), był zawodnik Miedzi Legnica czy Bytovii Bytów, występujący ostatnio w Turze Turek. - Jesteśmy najmocniejszym zespołem w IV lidze i musimy to tylko potwierdzić na boisku - mówił tuż po transferze pewny siebie Syska. Kolejnym zawodnikiem, który przyszedł do Orkana był Adam Kłak, grający w przeszłości w Piaście Nowa Ruda, Miedzi Legnica, Górniku Wałbrzych i Czarnych Żagań, a ostatnio w Mewie Kunice. - Przy odrobinie szczęścia możemy zrobić niespodziankę i awansować - powiedział z kolei Kłak. Ponadto trener Maciej Gałęza postanowił ściągnąć Pawła Rosę z Miedzi Legnica, Michała Piechutę z Lublinianki Lublin, Michała Grządowskiego z Chojnowianki Chojnów, a Przemysław Kotlarz wrócił z wypożyczenia z Leśnika Osiecznica. - Nowi zawodnicy zostali dobrze przyjęci, więc moje wrażenia są całkiem pozytywne. Atmosfera jest bardzo dobra, na treningi stale uczęszcza średnio dwudziestu zawodników, a każdy z nich pracuje bardzo ciężko. Oby podobnie było w lidze - cieszył się nowy szkoleniowiec Orkana.

Drużyna z powiatu legnickiego rozegrała dziewięć meczów sparingowych, z czego zaledwie dwa wygrała. - Usłyszałem od doświadczonych zawodników, że lepiej obrywać od dobrych drużyn i pracować nad słabszymi punktami, niż szczycić się zwycięstwami z teoretycznie słabszymi, a potem przeżyć w lidze rozczarowanie. I to mi się podoba - oznajmił asystent trenera, Ryszard Kwiatko. Orkan wygrał 3:2 z Leśnikiem Osiecznica, 4:2 z Śląskiem Wrocław ME i 1:0 ze Stalą Chocianów, zremisował 2:2 z Olimpią Kowary, a także przegrał 1:3 i 0:2 z Zagłębiem Lubin ME, 1:6 z Miedzią II Legnica, 0:2 z Kuźnią Jawo oraz 1:6 z Konfeksem Legnica. Jak widać buńczuczne zapowiedzi to jedno, a boisko i wyniki to drugie, bo na tą chwilę Orkan może walczyć, ale zdecydowanie o utrzymanie, a nie o awans.

Z kolei inaczej sytuacja ma się w Bogatyni, gdzie działacze liczą na szybkie zapewnienie sobie ligowego bytu. Z tym szybkim utrzymaniem może być nieco trudniej niż się wydawało, ponieważ Granicę, na rzecz niemieckiego Gelb-Weiss Goerlitz opuściło czterech zawodników, Piotr Krzesiński, Łukasz Pastuszko, Igor Olczak i Krzysztof Tkaczyk. Z kolei jedynym graczem, który przyszedł do zespołu jest Marcin Suchocki z Pogoni Markocice. Dodatkowo do kadry zostali włączeni wyróżniający się juniorzy, Dawid Więckiewicz i Damian Sochacki.

W trakcie okresu przygotowawczego podopieczni Ireneusza Słomiaka zagrali pięć gier kontrolnych. Granica pokonała 8:6 Bazalta Sulików, 2:1 Piasta Zawidów, 5:1 Koronę Kożuchów i 3:2 Włókniarza Mirsk. Jedyną porażkę ponieśli w pojedynku z Karkonoszami Jelenia Góra, który przegrali 2:3.