Facebook

Kolejny mecz o życie


Choroba nie daje za wygraną. Teraz wróciła ze zdwojoną siłą. Ponownie musimy pomóc trenerowi kłodzkiego klubu, Mateuszowi Dąbrowskiemu.

Wychowanek Nysy Kłodzko zachorował na ostrą białaczkę szpikową. Pół roku temu pomagaliśmy byłemu piłkarzowi Nysy w zbiórce na lekarstwa po przeszczepie, który odbył się ponad pół roku temu. - Wyniki jakie wtedy były pozwalały wierzyć w całkowitą wygraną z chorobą, a zbiórka miała pokryć koszty rehabilitacji i dojścia do normalnego życia po przeszczepie – mówi M. Dąbrowski.

Artykuł "Potrzebna pomoc dla trenera Nysy", który pisaliśmy na początku tego roku, można przeczytać TUTAJ.

Niestety, ale niecałe pół roku po przeszczepie, czyli w marcu 2019 okazało się, że choroba wróciła. - Najmocniejsza możliwa chemioterapia nie przyniosła żadnych skutków. Do tego jedynym ratunkiem pozostaje drugi przeszczep ratunkowy, ale żeby przeszczep mógł być skuteczny, trzeba wykupić bardzo drogi lek, na który mnie po prostu nie stać – opowiada załamany takim losem. Koszt miesięczny takiej dawki to kwota około 30 tysięcy złotych.

W międzyczasie z powodu choroby i ropnia, który powstał na kręgosłupie straciłem całkowicie czucie w nogach, więc konieczna będzie rehabilitacja oraz cały proces dojścia do siebie po udanym wyjściu z choroby – dodaje.

Młodego szkoleniowca można wspomóc finansowo, wpłacając datki TUTAJ.

- Część pieniędzy zebranych w poprzedniej zbiórce zainwestowałem już w leczenie. Z góry dziękuje za poprzednie wpłaty i każdą zainwestowaną złotówkę  – kończy M. Dąbrowski.