Facebook

Ostatnia droga Mateusza


W poniedziałek pożegnaliśmy Mateusza Dąbrowskiego.

Podczas ceremonii pogrzebowej, wychowanka Nysy, ostatnio szkoleniowca kłodzkiego klubu, żegnały tłumy. Oprócz rodziny, byli działacze związkowi, klubowi, kibice, trenerzy, jego podopieczni, aby oddać mu hołd.

Mateusz Dąbrowski wychowankiem kłodzkiego klubu. Po skończeniu wieku juniora, występował w seniorskich drużynach Iskry Jaszkowa Dolna, Trojana Lądek Zdrój czy krosnowickich Orląt.

Jednak jego powołaniem była praca trenera z najmłodszymi adeptami sztuki piłkarskiej. Najpierw pracował w Olimpic Wrocław, następnie w Akademii Piłkarskiej Kryształ Stronie Śląskie, a później wrócił do swojego macierzystego klubu. W Nysie był szkoleniowcem grupy orlików (U-10).

Mateusz wiązał swoje plany z trenowaniem, a klub z nim, jako szkoleniowcem. - Cały czas czekaliśmy, aż będzie mógł wrócić do trenowania swojej drużyny oraz wychowywania młodych adeptów poprzez klasy sportowe klubu - mówił prezes MKS, Tomasz Sutkowski.

Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci i wspomnieniach...