Facebook

Czas na finał Pucharu Polski


Już jutro, tj. sobota, 4 lipca odbędzie się finał Okręgowego Pucharu Polski!

W finale Pucharu Polski na szczeblu okręgu wałbrzyskiego występujący w A Klasie Śnieżnik Domaszków podejmie beniaminka trzeciej ligi Polonię-Stal Świdnica. Skazywany na pożarcie Śnieżnik sprawił już jedną niespodziankę i teraz zamierza pokusić się o kolejną. Zwycięzca awansuje na szczebel wojewódzki, na którym zmierzy się z trzema pozostałymi mistrzami – okręgu legnickiego, jeleniogórskiego i wrocławskiego. Awans na szczebel ogólnopolski wywalczy tylko jedna drużyna, a tam czekają zespoły grające na poziomie drugiej ligi.

Droga do finału
Do tej pory Śnieżnik Domaszków wyeliminował kolejno 6:4 Zamka Gorzanów, 10:0 Trojana Lądek Zdrój, 4:2 Włókniarza Kudowa Zdrój i 4:2 Łomniczankę Stara Łomnica. W półfinale podopieczni Andrzeja Mikołajczyka sprawili nie lada sensację, pokonując po rzutach karnych czwartoligową Lechię Dzierżoniów. – Lechia pozwoliła nam na wiele, co przełożyło się na to, że prowadziliśmy już dwoma bramkami. Pod koniec rzeczywiście przejęli inicjatywę i doprowadzili do wyrównania. W rzutach karnych fortuna była po naszej stronie – mówi Wojciech Brogowski, który zdobył jedną z bramek przeciwko Lechii, a w rozgrywkach A Klasy był najlepszym strzelcem, strzelając dwadzieścia jeden goli Natomiast Polonia-Stal Świdnica wygrała 11:1 z Czarnymi Wałbrzych, 6:1 z Orłem Lubawka, 9:0 z MKS-em Szczawno Zdrój, 4:3 z AKS-em Strzegom i w półfinale 2:1 z Bielawianką Bielawa.

Z respektem do rywala
Śnieżnik rozegrał dotąd dwa mecze sparingowe. Rozgromił 9:0 B Klasową Spartę Stary Waliszów i zremisował 2:2 z grającym w Klasie Okręgowej Kryształem Stronie Śląskie. Przeciwko Polonii-Stali zagrają Przemysław Semik i Wojciech Brogowski, który rozpoczęli przygotowania z Nysą Kłodzko. – Mecz z Polonią-Stalą będzie dla nas nagrodą za trud, który włożyliśmy we wcześniejsze mecze. Mamy świadomość, że rywale awansowali do trzeciej ligi, wiemy, że bardzo dobrze bronią, bo w przedwcześnie zakończonym sezonie stracili raptem dziewięć bramek. Jeżeli chcemy pokusić się o niespodziankę, będziemy musieli wykorzystać każdą nadarzającą się sytuację i popełnić jak najmniej błędów – dodaje z dużym respektem Brogowski.

Pod kątem finału
Świdniczanie wrócili do treningów w połowie maja, zaraz po zniesieniu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Jako zwycięzca grupy wschodniej czwartej ligi mieli rozegrać baraż o awans do trzeciej ligi z triumfatorem grupy zachodniej Apisem Jędrzychowice. Do dwumeczu jednak nie doszło, ponieważ Apis nie spełnił wymogów licencyjnych i Polonia-Stal Świdnica bez rozgrywania barażu awansowała do trzeciej ligi. – Ten awans ma dla nas słodko-gorzki smak. Gdy poinformowałem zawodników o awansie do trzeciej ligi, ale bez rozgrywania barażu, byli rozczarowani. W maju wróciliśmy do treningów, byliśmy przygotowani, chcieliśmy grać, ale nie było nam to dane. Jestem zdania, że skoro pierwsza drużyna nie przystąpiła do barażu, to szansę powinna otrzymać kolejna w tabeli. Z drugiej strony nie uważam, że nam się ten awans nie należał. Byliśmy najlepsi w swojej grupie, a zauważę, że choćby w województwie opolskim zwycięstwo w lidze oznacza bezpośredni awans, bez konieczności rozgrywania barażu – mówi Rafał Markowski, trener zespołu. Jego podopieczni bardzo dobrze spisują się w meczach sparingowych. Pokonali 2:1 AKS Strzegom, 8:2 ARS Football Dzierżoniów, 6:2 Grom Witków, 6:0 LKS Bystrzyca Górna i 5:1 Orzeł Ząbkowice Śląskie. Jedyną porażkę ponieśli w pojedynku z rezerwami Miedzi Legnica, przegrywając 4:5. – Obecnie przygotowujemy się pod kątem finału. Podchodzimy do tego meczu poważnie, nie zamierzamy lekceważyć przeciwnika, zależy nam na awansie do kolejnego etapu. Obecnie mamy tę swobodę, że nie możemy się skupić na pojedynku ze Śnieżnikiem – dodaje Markowski, który nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Sebastiana Białasika. Zawodnik zerwał ścięgno Achillesa i wypadł na co najmniej kilka miesięcy.

Finał Pucharu Polski okręgu wałbrzyskiego – pomiędzy Śnieżnikiem Domaszków a Polonią-Stalą Świdnicą – odbędzie się w sobotę, 4 lipca o godzinie 17 na boisku w Domaszkowie. Transmisję z meczu przeprowadzi Sportowy Wałbrzych TV.