Facebook

MKS Nysa Kłodzko 4 : 0 LKS Bystrzyca Grn. V liga
Mecz
9. kolejka
MKS Nysa Kłodzko 4 : 0
LKS Bystrzyca Grn. V liga
08-10-2016 15:00
 Michał Wojtaszek 1     
 Łukasz Tracz 1 40'    
 Sule Ayinla 1 53'    
 Łukasz Tracz 1 80'    
 Michał Wojtaszek 1 87'    

Nysa: Niewęgłowski – Konowalczyk, Syper, Osicki, Słomka, Horka, Cebulski (70 Fedorec), Bońkowski, Tracz (82 Wojtaszek), Kowalski (82 Janowicz), Ayinla (70 Pierzchalski).

To był hit 9. kolejki wałbrzyskiej ligi okręgowej. W Kłodzku spotkały się dwie niepokonane dotychczas zespoły, czyli liderująca Nysa i czwarta drużyna w tabeli – zespół z Bystrzycy Górnej. Jednak na placu gry oglądaliśmy występ jednego zespołu – kłodzkiej Nysy. - W pierwszej części jeszcze udawało nam się ten mecz jako tako kontrolować, ale w drugiej połowie praktycznie nie istnieliśmy. Przez całe spotkanie nie udało nam się stworzyć żadnej sensownej sytuacji. Nysa zagrała bardzo dobrze, wręcz perfekcyjnie, byliśmy cały czas wybijani z rytmu – powiedział kierownik gości, Andrzej Somala.

Na przerwę podopieczni Kamila Krzywdy schodzili, wygrywając 1:0. Gola tuż przed przerwą zdobył Łukasz Tracz, chociaż miejscowi już wcześniej mieli okazje do objęcia prowadzenia. Najlepszą zmarnował Paweł Cebulski oraz Sule Ayinla, który przegrał pojedynek z Janikowskim. Golkiper LKS kilkakrotnie w pierwszej połowie ratował swój zespół przed utratą gola, ale w 40. minucie, jak i później w drugiej części zawodów, był bezradny.

- Mecz od pierwszej do ostatniej minuty był pod naszą kontrolą, praktycznie bez błędny, znów może cieszyć wysoki wynik i tworzone sytuacje – cieszył się pomocnik Nysy, Adam Bońkowski. Wynik w 53. minucie podwyższył nigeryjski zawodnik MKS, który trafił do siatki po rzucie karnym, podyktowanym za zagranie futbolówki ręką. Dublet w 80. minucie skompletował Łukasz Tracz, który po początkowej niemocy strzeleckiej, ma na swoim koncie już pięć goli. - Cieszę się z każdej bramki, ale najważniejsze, że wygrywamy i regularnie punktujemy. A kto trafia do siatki to nie ma większego znaczenia – dodał kłodzki zawodnik.

Rezultat na 4:0 ustalił, wprowadzony kilka minut wcześniej, Michał Wojtaszek. Dla zawodnika był to pierwszy występ w tym sezonie, po wyleczeniu kontuzji odniesionej jeszcze podczas okresu przygotowawczego. - To był jeden z najgorszych meczów Bystrzycy jaki widziałem. To nasza pierwsza porażka w tym sezonie, szkoda, że aż tak dosadna... – dodał działacz z Bystrzycy Górnej.