Facebook

Juniorzy na zero [aktualizacja]

Drugi mecz mają za sobą juniorzy starsi. Piłkarze Nysy Kłodzko zremisowali bezbramkowo z występują w lidze dolnośląskiej juniorów młodszych, drużyną Unią Złoty Stok.

Po czytaj więcej relacja ze sparingu.


MECZ TOWARZYSKI JUNIORÓW: NYSA KŁODZKO - UNIA ZŁOTY STOK (LDJM) 0:0
Sędziował: Konrad Garbowski. Nysa: Lichwa - Gębski, Ziental, Sasinowski, Iwanowicz - Sikora, Fedorec, Bońkowski, Kaczmarek - Gołda, Bortnik. Na zmiany wchodzili: Krawczak, Paczka, Pawłowski. Unia: Iwaszków - Kędra - Pawlicki, Plantos, Kowal, Seweryn - Dukiewicz, Babiec, Krocz, Brysiak - Ludwiczak, Brysiak.

Sparing od początku do końca toczył się pod dyktando Nysy. Z kolei Unia nastawiła się na szybkie kontrataki i jeden z nich mógł zakończyć się golem, gdy z Lichwą sam na sam wyszedł napastnik Unii, ale górą był kłodzki bramkarz. Zespół Jacka Piwowara również miał swoje sytuacje, choćby Daniel Gołda, który trzykrotnie znalazł się w dogodnej sytuacji bramkowej, ale nie potrafił skierować futbolówki do siatki.

Mecz nie był toczony na wysokim poziomie. Można tylko cieszyć się, że zachowaliśmy czyste konto.  Natomiast martwi brak skuteczność, bo przy lepiej nastawionych celownikach to mecz zostałby rozstrzygnięty już w pierwszej połowie – mówił Kacper Fedorec. W drugiej połowie zrobiło się więcej miejsca w środku pola i miejscowi próbowali akcji indywidualnych za sprawą Bońkowskiego czy Gębskiego.

Bliski szczęścia był Sikora, jednak i w tym przypadku górą był dobrze spisujący się między słupkami Unii, Łukasz Iwaszków. - Mieliśmy wiele stałych fragmentów gry po których nic nie wynikało. W następnych spotkaniach powinniśmy dać z siebie więcej i z większą motywacją podchodzić do meczów - dodał Amadeusz Gębski.