Facebook

Porażka juniorów na początek wiosny

Bez punktów i goli w pierwszym meczu juniorów starszych. Zespół Jacka Piwowara przegrał na wyjeździe z LKS Bystrzycą Górną. - LKS wykorzystał nasze błędy i zdobył dwie bramki - powiedział Kamil Suski. Pojedynek zakończył się porażką 0:2. 

Relacja z meczu po czytaj więcej.

16. KOLEJKA KOJ: LKS BYSTRZYCA GÓRNA - MKS NYSA KŁODZKO 2:0 (1:0)
Nysa: Lichwa - Fedorec, Ziental, Sasinowski, Iwanowicz, Krawczak, Bońkowski, Sikora, Suski, Bortnik, Gołda.

Zimą zespół opuściło trzech zawodników. Odszedł Tomasz Wcisło, który powrócił do Iskry: W tym okienku transferowym pozyskaliśmy z "wielka łaską" starego -nowego zawodnika czyli Tomasza Wcisło zawodnik ten w 2011 roku zasilił barwy MKS NYSA KŁODZKO i w tym roku postanowił powrócić do macierzystego klubu - czytamy na stronie internetowej zespołu z Jaszkowej Dolnej. Oprócz Wcisło, zespół prowadzony przez Jacka Piwowara opuścili Mateusz Dziedzic (FC Academy Wrocław) i Marcin Górski (Orzeł Ząbkowice Śląskie). Z kolei kontuzjowany jest Daniel Szwaja, którego czeka kilkutygodniowa przerwa w grze.

Planem minimum dla Nysy było wywiezienie z Bystrzycy Górnej punktu. W czasie meczu okazało się, że kłodzczanie mogą powalczyć o komplet punktów. Śmielsze ataki nie przekładały się na klarowne akcje, a na domiar złego po jednej z kontr gospodarze objęli prowadzenie. Przy golu zawinił Fedorec, który stracił piłkę w środku pola, co zaowocowało kontrą. Sytuację mógł jeszcze wybronił Lichwę, ale zawahał się przy wyjściu i napastnik gospodarzy strzałem po ziemi otworzył wynik meczu. Strata gola nieco zahamowała zapędy kłodzkich zawodników, którzy do przerwy nie zagrozili bramce LKS. Po zmianie stron kłodzki zespół rzucił się do odrabiania strat, a trener Jacek Piwowar przesunął jednego obrońcę do ataku. Zamiast wyrównującego gola, Nysa ponownie nadziała się na kontrę. Akcję uderzeniem z woleja tuż obok prawego słupka zakończył napastnik z Bystrzycy Górnej, ustalając wynik meczu na 2:0.

- Daliśmy z siebie wszystko przeważaliśmy i utrzymywaliśmy się przy piłce, lecz zabrakło szczęścia pod bramka rywali. Z kolei zawodnicy LKS wykorzystali nasze błędy i zdobyli dwie bramki – podsumował występ Kamil Suski.Za tydzień derby. Kłodzczanie na własnym boisku podejmą Piasta Nowa Ruda.