Facebook

Deszczowy podział punktów

W toczącym się w iście angielskiej pogodzie meczu, juniorzy starsi Nysy zremisowali 1:1 z Orłem Ząbkowice Śląskie. Bramkę dającą punkt zdobył Marcin Ziental. - Nie dopisało nam szczęście - powiedział Adam Bońkowski. W końcówce meczu w poprzeczkę trafił bowiem Amadeusz Gębski.

4. KOLEJKA KOJ: MKS NYSA KŁODZKO - KS ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Marcin Ziental (11), 1:1 Seweryn Raszpla (67). Sędziowali: Filip Paszczyk jako główny oraz Robert Orzechowski i Jacek Mazur jako asystenci (PPN Kłodzko). Skład: Dżendżera - Pilczuk (64 Turek ), Sasinowski , Ziental, Iwanowicz, Fryczkowski (75 Bortnik), Fedorec , Gębski, Bońkowski, Kaczmarek (85 Oleksiak), Gołda (80 Sikora).

Długo przed meczem było wiadomo, że nie będzie to wielkie widowisko. Rzęsisty deszcz, a co za tym idzie nasiąknięta płyta nie pozwalała na efektowną grę. To nie przeszkodziło jednak Nysie w szybkim wyjściu na prowadzeniu. W 11. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Bońkowski, a wbiegający Ziental uprzedził bramkarza Orła i strzałem głową otworzył wynik meczu. Później o dużym pechu może mówić Bońkowski, który dwukrotnie obijał słupek. Najpierw po sprytnym strzale z dystansu, a potem uderzeniu z rzutu wolnego. - Zabrakło szczęścia - stwierdził.

Gruszek w popiele nie zasypiali przyjezdni, którzy od początku drugiej połowy dążyli do zdobycia wyrównującej bramki. W końcu dopięli swego, wykorzystując błąd Dżendzery. Golkiper Nysy po strzale z rzutu wolnego odbił piłkę przed siebie, a tę celnie dobił Raszpla. Kłodzczanie mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w doliczonym czasie gry. Z prawej strony wrzucił Oleksiak, a Gębski trafił w poprzeczkę. Ponownie zabrakło farta.

- Mecz stał na wysokim poziomie. Pokazaliśmy, że potrafimy się zmotywować i walczyć. Na pewno także cieszy, że stwarzamy zagrożenie po stałych fragmentach. Niestety cały czas zapominamy o konsekwentnej grze w obronie, co pokazuje stracona bramka. Cieszy punkt z trudnym rywalem, a teraz jesteśmy już myślami przy meczu z Zamkiem - mówił Bońkowski.

Victoria Świebodzice - Zamek Kamieniec Ząbkowicki 4:1
LKS Bystrzyca Górna - Iskra Jaszkowa Dolna 2:1
Odrodzenie Szalejów Dolny - Piławianka Piława Górna 6:1
Piast Nowa Ruda - Orzeł Mąkolno 2:1
Zjednoczeni Żarów - Bielawianka Bielawa 3:2
Górnik Nowe Miasto Wałbrzych - MKS Szczawno Zdrój 1:1
Polonia-Stal II Świdnica - Karolina Jaworzyna Śląska