Facebook

PASSA JUNIORÓW NIEPRZERWANA! [foto]


Juniorzy Starsi podejmowali na własnym stadionie Górnik Nowe Miasto. Goście mimo lepszej sytuacji w tabeli nie dali radę pokonać gospodarzy. Zespół Przemysława Gajka kolejny mecz z rzędu kończył spotkanie w dziesiątkę, ale jednak dał rade i wygrał przed własną publicznością 3:2!


Poniżej relacja i zdjęcia.

KLASA "O" JUNIORÓW: MKS NYSA KŁODZKO - GÓRNIK NOWE MIASTO 3:2.
Skład: Cyba, Zieliński, Mistarz (M.Gałka), D.Puchalski, Walczak, Koterba (Krawczak), Babiec, Sitarz, Sikora (Kaczmarczyk), T.Puchalski, Janowicz.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Passa juniorów nie przerwana. Kłodzczanie nie przegrali od pięciu meczów pod rząd, a od siedmiu kolejek są nie pokonani. Górnik Nowe Miasto prezentuje się wyżej w tabeli, ale na naszych zawodnikach to nie zrobiło wrażenia. Podjęli wyzwanie jak każde inne, i podeszli do meczu bardzo poważnie.

W pierwszej części spotkania warunki gry ustalili gospodarze. Gra toczyła się pod dyktando Nysy Kłodzko. Juz pierwsze minuty zadecydowały o wyniku. Strzelcem bramki był Tomek Koterba który przelobował bramkarza technicznym strzałem, i dał prowadzenie swojej drużynie. Owy zawodnik po zdobyciu gola musiał opuścić plac gry ze względu na urazy które nie pozwoliły mu dokończyć meczu do końca. To wymusiło na trenerze pierwsza zmianę, na boisko wszedł Mateusz Krawczak, który ostatnio z powodów zdrowotnych nie mógł trenować. Kilka minut później swoją pierwszą bardzo dobra sytuację wypracowali sobie goście, podanie z lewej strony boiska za obrońców, i Kacper Cyba swoją interwencją wyłapał akcję sam na sam! I to była jedna groźna sytuacja ze strony gości w pierwszej połowie meczu. Trener Gajek, zrobił bardzo dobry ruch. Wpuścił na boisko Mateusza Krawczaka który po zaledwie kilkunastu minutach strzelił gola na 2:0. Asystą mógł  cieszyć się Grzegorz Janowicz, który bardzo dobrym podaniem obsłużył swojego kolegę z drużyny. Pod koniec pierwszej połowy również opuścić plac gry musiał Bartek Mistarz, a za niego na boisko wszedł Michał Gałka. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie, zawodnicy schodzili do szatni z wynikiem 2:0 dla Nysy Kłodzko.

W drugiej połowie dalej dominowała Nysa. Wystarczyło kilka minut, a zespól pod wodzą Przemysława Gajka strzelił trzecią bramkę.Strzelcem bramki był Błażej Sikora, który po dobrym dryblingu ustawił sobie piłkę na swojej lepszej nodze i wpakował piłkę do siatki po długim rogu. W 60 minucie z boiska zszedł Szymon Sitarz który został bardzo mocno kopnięty piłką w twarz i nie mógł kontynuować spotkania. Na ławce rezerwowej niestety zabrakło zawodników, Nysa musiała sobie radzić w dziesiątkę. Górnik to bardzo dobrze wykorzystał wzmocnił swój atak, i po kilku minutach zdobyli gola. W 80 minucie znów zaatakowali goście, po dobrej akcji skrzydłem piłka znów znalazła się w bramce Kłodzkiego zespołu. Ostatnie dziesięć minut było bardzo nerwowe, piłka z prawej strony boiska, wrzucona w pole karne i gola strzela Górnik, ale niestety podniesiona chorągiewka i wynik nie ulega zmianie. W ostatniej minucie meczu Kacper Cyba uratował swoją drużynę przed stratą bramki, napastnik wychodzący sam na sam nie zdołał pokonać kłodzkiego goalkeepera. Wynik nie uległ zmianie Nysa wygrała mecz 3:2 i mogła cieszyć się kolejnym zwycięstwem w lidze!

Dziś swój ostatni mecz w lidze rozegrał Błażej Sikora! Jesteśmy bardzo wdzięczni i dziękujemy ci że u nas grałeś. Gracz Nysy Kłodzko wyjeżdża za granicę i nie będzie mógł dograć sezonu do końca. Życzymy samych sukcesów i mamy nadzieje że jeszcze u nas zawitasz, bo bardzo dobrze grało się u twojego boku!