Facebook

Sromotna porażka juniorów


Juniorzy starsi Nysy Kłodzko przegrali 1:5 w Ząbkowicach Ślaskich z tamtejszą Polonią. Jedyne trafienie dla MKS uzyskał Tymoteusz Puchalski.

Poniżej relacja z meczu.

KLASA OKRĘGOWA JUNIORÓW: POLONIA ZĄBKOWICE - MKS NYSA KŁODZKO 5-1.

Skład: Filip Madejczyk Mateusz Zieliński, Dawid Puchalski, Paweł Walczak, Bartek Mistarz, Konrad Babiec, Mateusz Krawczak, Szymon Sitarz, Michał Gałka, Tymek Puchalski, Grzegorz Janowicz.

Bramki dla Nysy: Tymoteusz Puchalski

Kłodzki zespół przyjechał do Ząbkowic w osłabionym składzie. Zabrakło bramkarza który z powodów zdrowotnych nie mógł dziś nas ugościć swoją obecnością, a w bramce za niego pojawił się Filip Madejczyk który dobrze spełnił swoje zadanie. Na boisku również zabrakło Błażeja Sikory, który wyjechał w ubiegłym tygodniu za granicę.

Mecz wydawał się wyrównany aż do 15 minuty, wtedy jeden z rywali popisał się świetną asystą, podanie prostopadłe między dwóch stoperów i piłka w siatce. Druga bramka dla gospodarzy padła po błędzie sędziego, faulowany Tymoteusz Puchalski nie mógł nic zrobić gdy jeden z rywali strzelał gola do pustej bramki,  faulu nie odgwizdano. Do 30 minuty Nysa przegrywała 2:0. Wynik uległ zmianie pod koniec pierwszej połowy gdy skrzydłowy Polonii wrzucił piłkę na nogę swojego kolegi, a ten strzelił trzeciego gola dla swojego zespołu. W 42 minucie mogliśmy doprowadzić do wyrównania, Dawid Puchalski uderzał wolejem z ponad 35 metrów, ale piłka trafiła w słupek. Wynik do pierwszej połowie nie uległ zmianie 3:0 dla Polonii.

Druga połowa rozpoczęła się obiecująco dla Nysy, wystarczyły dwie minuty aby padł gol. Na listę strzelców wpisał się Puchalski, który po dobrym dośrodkowaniu przez Krawczaka wpakował piłkę do siatki głową. Rywale odpowiedzieli, i strzałem po bliskim słupku dali 3-bramkowe prowadzenie dla swojego zespołu.  W ostatnich minutach nie fortunnie odbierał piłkę Dawid Puchalski który sfaulował napastnika Polonii w polu karnym co skutkowało rzutem karnym i golem. Wynik nie uległ zmianie mecz skończył się wynikiem 5-1.

Niestety przegraliśmy, ale to nic nie zmienia. Jestem dumny ze swoich zawodników że walczyli do końca i zdobyli honorowego gola. Nie mieliśmy do dyspozycji pełnego składu, ale nie żałuję że zagrali młodsi bo bardzo dobrze wykonali swoją robotę - Mówił Trener zespołu Przemysław Gajek