Facebook

U siebie wygrywają

Juniorzy starsi Nysy u siebie wygrywają i tym razem odnieśli trzecie zwycięstwo na własnym boisku. Podopieczni Jacka Piwowara pokonali 3:1 Piławiankę Piława Górna, co dla przyjezdnych było najniższym wymiarem kary. Dwie bramki dla kłodzczan zdobył Daniel Gołda, a jedną dołożył Grzegorz Kaczmarek.

7. KOLEJKA KOJ: MKS NYSA KŁODZKO - KS PIŁAWIANKA PIŁAWA GÓRNA 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Daniel Gołda (12), 2:0 Daniel Gołda (42), 3:0 Grzegorz Kaczmarek (52). Sędziował: Dariusz Szylar (PPN Kłodzko). Skład: Bury - Gębski, Ziental, Sasinowski, Iwanowicz, Kaczmarek , Dziedzic, Bońkowski, Górski (66 Strzygocki), Wcisło (89 Paczka), Gołda (84 Krawczak).

Jacek Piwowar zaskoczył wielu jedną zmianą. Przesunął Tomasza Wcisło do ataku, w którego miejsce zagrał Bartosz Iwanowicz. Od pierwszej minuty między słupkami wystąpił Łukasz Bury, zastępujący wciąż kontuzjowanego Marka Gajewskiego. 

Kłodzczanie szybko zdobyli pierwszą bramkę, bo już w 12. minucie strzał Wcisło dobił z bliskiej odległości Gołda. Ich prowadzenie jednak powinno być zdecydowanie wyższe, lecz seryjnie znakomite sytuacje strzeleckie marnował Wcisło. Najbliżej szczęścia był w sytuacji, kiedy minął bramkarza z Piławy Górnej i trafił w słupek. W 42. minucie ponownie gościom dał się we znaki Gołda, który ponownie skorzystał z zagrania Wcisło. Natomiast goście nie stworzyli żadnego zagrożenia i Bury wraz z Zientalem i Sasinowskim byli praktycznie bezrobotni.

Tuż po przerwie trzecie trafienie dołożył Kaczmarek, który płasko uderzył zza pola karnego i zasłonięty bramkarz gości nie miał nic do powiedzenia. Później kilku znakomitych okazji nie wykorzystał Gołda, co zemściło się w 73. minucie, kiedy Piławianka po zamieszaniu w polu karnym strzeliła honorowego gola. 

- Nie był to wybitny mecz z naszej strony, ale zagraliśmy na swoim poziomie i zdobyliśmy trzy punkty, choć to zwycięstwo powinno być zdecydowanie wyższe. Teraz musimy się skupić na kolejnym meczu, bo jak wiadomo, wyjazdy nam nie służą - mówił po meczu kapitan zespołu Adam Bońkowski. Podobnego zdania był Grzegorz Kaczmarek. - Ważne, że wygraliśmy. Nie wykorzystaliśmy jednak wielu dogodnych sytuacji strzeleckich. Przed juniorami starszymi Nysy teraz wyjazd do Pszenna, na mecz z tamtejszym Cukrownikiem (29.09.).

Bielawianka Bielawa - AKS Strzegom 9:1
Iskra Jaszkowa Dolna - Szczyt Boguszów-Gorce 0:1
Czarni Wałbrzych - Zjednoczeni Żarów 1:1
Zamek Kamieniec Ząbkowicki - Victoria Świebodzice 9:0
LKS Bystrzyca Górna - MKS Szczawno Zdrój 3:6
Piast Nowa Ruda - Cukrownik Pszenno 4:1
Karolina Jaworzyna Śląska - Polonia Bystrzyca Kłodzka 1:1