Facebook

Nie wdrapali się na pudło [foto]

Juniorzy starsi Nysy nie wykorzystali szansy awansu na ligowe podium, przegrywając 2:5, z AKS-em Strzegom, a wynik nie do końca odzwierciedla przebiegu meczu. Kluczem do zwycięstwa gości była druga połowa gry, w której to zdobyli trzy bramki.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

9. KOLEJKA KLASY "O" JUNIORÓW: MKS NYSA KŁODZKO - AKS STRZEGOM 2:5 (2:2)
Bramki: 1:0 Kacper Fedorec, 2:2 Grzegorz Kaczmarek. Skład: Niewęgłowski - Dubik, Adamczyk, Adamczewski, Chmielewski, Fedorec (59 Ludwiniak), Plata, Pawłowski, Kaczmarek (81 Piłat), Tracz (46 Szafrański), Górski (70 Iwanowicz).

Mecz znakomicie ułożył się dla Nysy, którzy szybko wyszli na prowadzenie. Pawłowski dograł do Tracza, który znalazł się w dogodnej sytuacji z bramkarzem AKS-u i trafił wprost niego, ale do bezpańskiej piłki dopadł Fedorec i precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Później kłodzczanie mogli, a nawet powinni podwyższyć wynik meczu, lecz znakomitych okazji strzeleckich nie potrafili zamienić na bramki Tracz i Górski. Potem niestety sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić.

Przyjezdni szybko zdobyli dwie bramki po dwóch rzutach wolnych, pokonując Niewęgłowskiego uderzeniami w bliskiej odległości, a w zespole Nysy, w obu tych sytuacjach zabrakło dokładnego krycia i asekuracji. Tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Kaczmarek, który popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego. - Bardzo dobrze rozpoczęliśmy mecz, wychodząc także na prowadzenie, jednak później oddaliśmy pole rywalom, którzy to niestety wykorzystali. Później jeszcze wyrównaliśmy, lecz pozostał niedosyt, bo mogliśmy zejść do szatni prowadzą - mówił w przerwie napastnik Nysy, Łukasz Tracz.

Z kolei druga połowa bardzo dobrze rozpoczęli przyjezdni, którzy tuż po wznowieniu gry skierowali piłkę do bramki Nysy. Kłodzczanie natychmiast chcieli odpowiedź, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na niepewnie, ale skutecznie broniącego golkipera gości. Później AKS zaliczył jeszcze dwa trafienia, przy których spore błędy popełnili zawodnicy Nysy. - Mecz był wyrównany w pierwszej połowie gry, natomiast w drugiej rywal był już lepszy. Szkoda niewykorzystanych sytuacji strzeleckich, które mieliśmy przed przerwą, bo mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej - powiedział po meczu strzelec drugiej bramki dla Nysy, Grzegorz Kaczmarek. Teraz zespół juniorów starszych czeka wyjazd do Bystrzycy Kłodzkiej, na mecz z tamtejszą Polonią (14.10.). Derby powiatu kłodzkiego zapowiadają się bardzo ciekawie.

SP Szczyt Boguszów-Gorce - Karolina Jaworzyna Śląska 0:1
Bielawianka Bielawa - Podgórze Wałbrzych 10:0
Piast II Nowa Ruda - Zjednoczeni Żarów
Cukrownik Pszenno - Piławianka Piława Górna 2:3
Unia Bardo - Śnieżnik Domaszków 2:2
Victoria Świebodzice - Polonia Bystrzyca Kłodzka 3:0
Zamek Kamieniec Ząbkowicki - Górnik Boguszów-Gorce 4:1