Facebook

Przegrali wygrany mecz

Juniorzy starsi Nysy przegrali 1:2 w Bystrzycy Kłodzkiej, z tamtejszą Polonią, mimo, że mieli zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, długo prowadząc po bramce Mateusza Platy (na zdjęciu z prawej). Swoje trzy grosze wtrąciła także trójka sędziowska, która wyraźnie miała słabszy dzień, popełniając sporo błędów i myląc się w obie strony.

10. KOLEJKA KOJS: POLONIA BYSTRZYCA KŁODZKA - NYSA KŁODZKO 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Mateusz Plata, 1:1 Konrad Bugara, 2:1 Jarosław Kruk. Sędziował: Kazimierz Słabowski (PPN Kłodzko). Polonia: Ziarko - Sekuła, Woźniak, Pasternak, Wojtyła, Szczebelski, Kruk, Winczakiewicz, Mirzyński, Poparda, Ćwichoń. Na zmiany w II połowie wchodzili: Rogalski, Janas, Wizimirski, Bugara. Nysa: Niewęgłowski - Chmielewski, Adamczyk, Adamczewski, Wcisło, Kaczmarek, Plata, Pawłowski, Szwaja (60 Szafrański), Ludwiniak, Górski (75 Iwanowicz).

W meczu z Polonią Bystrzyca Kłodzka wyjątkowo funkcję trenera pełnił Dariusz Szczepański, który zastąpił nieobecnego Jacka Piwowara. Opiekun Nysy miał do dyspozycji trzynastu zawodników, w tym Daniela Szwaję i Bartosza Iwanowicza z zespołu juniorów młodszych, z kolei zabrakło chorego Marka Dubika, a także z niewiadomych przyczyn Kamila Piłata. Kamil Suski, Dawid Ciupider i Łukasz Tracz udali się na mecz do Zawidowa z pierwszym zespołem.

Juniorskie derby powiatu kłodzkiego zaczęły się od wzajemnego badania sił, a oba zespoły grały bardzo asekuracyjnie i zachowawczo, nie chcąc szybko stracić bramki. Wraz z upływem czasu do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Nysy, lecz dogodnych sytuacji nie wykorzystali Górski i Szwaja, natomiast gracze Polonii nie potrafili poważnie zagrozić bramce Niewęgłowskiego, który był niemal bezrobotny. Jednak co się odwlecze to nie uciecze i w końcu drogą do bramki Polonii znalazł Plata, który ruszył do bezpańskiej piłki, a z nią minął się Ziarko i Placie pozostało jedynie dopełnić formalności. Chwilę później Plata mógł podwyższyć prowadzenie, lecz trafił w słupek bramki Polonii. Do przerwy Nysa zasłużenie wygrywała.

Po przerwie, zgodnie z przewidywaniami Polonia ruszyła do ataku, która przejęła inicjatywę i stworzyła sobie kilka sytuacji strzeleckich, na szczęście albo na posterunku był Niewęgłowski albo szwankowała skuteczność. Później bliski szczęścia był Ludwiniak, ale głową z bliskiej odległości przeniósł pikę nad poprzeczką. Niestety potem gospodarze wyrównali za sprawą Bugary, który wykorzystał długie podanie i błąd w obronie Nysy, aby tuż przed końcem meczu zwycięską bramkę zdobył niepilnowany w polu karnym Kruk, pokonując Niewęgłowskiego strzałem głową.

- Polonia to wymagający rywal, ale mimo to stworzyliśmy sobie sporo sytuacji bramkowych, których nie udało się wykorzystać. Duża szkoda straconych trzech punktów - mówił po meczu zawodnik Nysy, Marcin Górski. - Był to wyrównany mecz ze wskazaniem na nasz zespół, a co do sędziów to mylili się w obie strony - powiedział strzelec drugiej bramki dla Polonii, Jarosław Kruk. Kłodzczanie w bardzo frajerski sposób stracili trzy punkty, przegrywając wygrany już niemal mecz, a swoje trzy grosze wtrąciła także trójka sędziowska, na czele z sędzią głównym, która myliła się na obie strony, popełniając sporo błędów. Swoją postawą i tym samym nietrafnymi decyzjami wprowadzili na boisku sporo nerwowości, czego efektem było sporo niepotrzebnych przepychanek i fauli, między graczami obu drużyn. Teraz juniorów starszych Nysy czeka domowy pojedynek z Karoliną Jaworzyna Śląska.

Podgórze Wałbrzych - Górnik Boguszów-Gorce 3:5
AKS Strzegom - Zamek Kamieniec Ząbkowicki 2:1
Karolina Jaworzyna Śląska - Victoria Świebodzice 0:4
Śnieżnik Domaszków - Szczyt Boguszów-Gorce 1:1
Piławianka Piława Górna - Unia Bardo 1:1
Zjednoczeni Żarów - Cukrownik Pszenno 1:0
Bielawianka Bielawa - Piast II Nowa Ruda 5:0