Facebook

Inauguracyjna porażka juniorów

Nowy sezon nie rozpoczął się pomyśli juniorów starszych Nysy. Podopieczni Jacka Piwowara przegrali 2:3 z Bielawianką Bielawa, a oba gole strzelił Kacper Fedorec (na zdjęciu). Kłodzczanie będą mieli szybką okazję do rehabilitacji.

Poniżej relacja z meczu.

1. KOLEJKA KOJ: KS BIELAWIANKA BIELAWA - MKS NYSA KŁODZKO 3:2 (2:0)
Bramki: 3:1 Kacper Fedorec (rzut karny), 3:2 Kacper Fedorec. Skład: Górski - Gębski, Ziental, Fedorec , Iwanowicz, Sikora (46 Turek), Szewczyk (60 Pilczuk), Bońkowski, Kaczmarek (55 Gołda), Sasinowski, Fryczkowski (75 Bortnik).

Do meczu Nysa przystąpiła wzmocniona zawodnikami z drużyny juniora młodszego: Alanem Szewczykiem, Maksymilianem Fryczkowskim oraz Mateuszem Pilczukiem. Z kolei między słupkami stanął Mateusz Górski, w poprzednim sezonie grający w drużynie trampkarzy.

Rozpoczęło się od śmiałych ataków zespołu Jacka Piwowara. Dwukrotnie przed szansą zdobycia gola stanął Przemysław Sasinowski. Zawodnik ten najpierw nie wykorzystał sytuacji sam na sam, a później po dośrodkowaniu Fryczkowskiego, mimo dogodnej sytuacji, główkował zbyt lekko, aby zaskoczyć bramkarza Bielawianki. W odpowiedzi było… 1:0 dla miejscowych przy nienajlepszej interwencji Szewczyka. Kłodzczanie szybko mogli odpowiedzieć na trafienie Bielawianki, gdy świetnym podaniem za obrońców popisał się Bońkowski, ale ponownie okazji nie wykorzystał Sasinowski, który przestrzelił z pięciu metrów.

Ciekawie było jeszcze przed przerwą. Najpierw groźnie uderzał Fryczkowski, a jego strzał z trudem nad poprzeczką przeniósł golkipera rywali. Tuż przed gwizdkiem zespół z Bielawy podwyższył prowadzenie, a zaraz po zmianie stron, po kontrataku, Nysa miała już do odrobienie trzy gole. - Drużynie brakuje zgrania, obrona nie trzymała się blisko siebie, tylko byliśmy porozrzucani. W zespole Bielawianki na boisku szalał jeden zawodnik, strzelec trzech goli, którego my nie byliśmy w stanie powstrzymać – powiedział po spotkaniu Kacper Fedorec.

W końcówce Nysa wzięła się do odrabiania strat, a na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Kacper Fedorec. Najpierw zawodnik wywalczył rzut karny, którego zamienił na gola, a później trafił do siatki po uderzeniu z rzutu wolnego. - Oddawaliśmy za mało strzałów z dystansu i to była przyczyna porażki. Z każdym meczem nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej – dodał obrońca Nysy. W drugiej kolejce MKS podejmie na własnym boisku Orła Mąkolno. Spotkanie rozegrane zostanie w najbliższą środę.

Orzeł Mąkolno - Victoria Świebodzice 2:5
Odrodzenie Szalejów Dolny - LKS Bystrzyca Górna 0:0
Górnik Nowe Miasto - Zjednoczeni Żarów 1:2
Zamek Kamieniec Ząbkowicki -
Orzeł Ząbkowice Śląskie 3:1
MKS Szczawno Zdrój - Piast Nowa Ruda 2:5
Piławianka Piława Górna - Polonia-Stal II Świdnica 6:0
Karolina Jaworzyna Śląska - Iskra Jaszkowa Dolna 3:4