Facebook

Wygrana na koniec sezonu [foto]


W ostatnim meczu sezonu 2015/2016 ligi okręgowej juniorów starszych, Nysa pokonała 3:1 Spartę Ziębice. Na listę strzelców wpisał się Mateusz Krawczak, Tymoteusz Puchalski i Konrad
Babiec.

Niebawem relacja z meczu. Poniżej zdjęcia.

KLASA "O" JUNIORÓW: NYSA KŁODZKO - SPARTA ZIĘBICE 3:1 (1:0)

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Skład: Kacper Cyba(Filip Madejczyk), Mateusz Zieliński, Bartek Mistarz, Dawid Puchalski, Paweł Walczak, Konrad Babiec, Szymon Sitarz, Mateusz Krawczak( Patryk Gałka), Tymoteusz Puchalski(Grzegorz Janowicz) , Błażej Sikora(Tomek Koterba), Michał Bańkowski(Przemek Kaczmarczyk)

Tym razem Kłodczanie nie dali się ograć drużynie z Ziębic, spotkanie było zdecydowanie po stronie Nysy, to oni dyktowali warunki gry przeciwnikowi.
Gra toczyła się przeważnie w środku boiska, nasi zawodnicy bardzo dobrze grali piłką i zaczynali każda akcje rozegraniem od tyłu. Nasz bramkarz był
wykorzystywany jak obrońca, który bardzo dobrze sobie radził z opanowaniem piłek - Mówił Trener Nysy.

Już na początku spotkania Nysa sobie wypracowywała sytuacje bramkowe, jedna sytuacja przeistoczyła się w bramkę dla naszego zespołu.
Michał Bańkowski który wrócił na plac gry po pauzie, idealnie podciął piłkę która przeleciała za plecy obrońców, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Krawczak który uderzeniem z woleja kropnął po krótkim rogu  i pokonał bramkarza gości. Goście odpowiedzieli kontrą, ale nie mieli tyle szczęścia i nie
pokonali naszego bramkarza. Akcje zapoczątkowali z lewej strony boiska, napastnik dostał piłkę między dwóch obrońców i uderzył w samo okienko bramki, ale na posterunku Kacper Cyba który wyciągając się jak struna broni bardzo trudny strzał. Kolejną akcję również mieli goście, napastnik wychodził sam na sam, ale dobrym i ryzykownym ślizgiem popisał się kapitan drużyny który wybił piłkę spod nóg napastnika.

Nasi zawodnicy po tej chwilowej nie uwadze wzięli się w garść i po zaledwie kilku nastu minutach strzelili gola na 2:0. Akcję rozpoczął Zieliński który
dosłownie przebiegł połowę boiska, podał do Bańkowskiego, a ten zanotował asystę wykładając piłkę Tymkowi Puchalskiemu na pustą bramkę.
Nysa schodziła po 45 minutach po dwu bramkowym prowadzeniu.


Druga połowa również należała do Nysy. Kolejne dobre podania kolejne akcje początkowane od bramkarza po napastnika naszej drużyny.
W pewnym momencie było zamieszanie w polu karnym gospodarzy, i popychany Konrad Babiec zagrał nie fortunnie piłką ręką, co skutkowało rzutem
karnym dla drużyny z Ziębic. Tym razem Kacper Cyba nie zdołał obronić bardzo dobrze wykonanego rzutu karnego. Nysa się nie załamała i po chwili
odpowiedziała dobrą akcją. Na boisko wszedł Grzegorz Janowicz który po ograniu dwóch zawodników strzelał po krótkim rogu, ale niestety strzał
wyłapał bramkarz gości. Sytuację bramkową również miał kapitan drużyny Zieliński który po podaniu od Sikory uderzał na bramkę, ale piłka otarła tylko poprzeczkę. Kropkę nad I postawił Konrad Babiec który strzelał do praktycznie pustej bramki, obrona Ziębic została rozklepana i Kondziu mógł cieszyć się swoim kolejnym golem. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla drużyny gospodarzy, mogliśmy we wspaniałych humorach schodzić do szatni i cieszyć
się wygraną.


Mecz był po naszej stronie. Ale szczerze nie obchodził mnie wynik, moja drużyna pokazała walkę i bardzo dobrą grę w piłkę. Na boisku zostawili
dużo zdrowia i zaangażowania za co im bardzo dziękuję. Jestem dumny ze swojego zespołu i mam nadzieje że chłopcy są zadowoleni ze mnie - Powiedział Przemysław Gajek

Jedno ze smutniejszych  obrazków miało miejsce w szatni. Tymoteusz Puchalski oraz jego brat Dawid opuszczają naszą drużynę. Wyjeżdżają do innego miasta i nie będą mogli z nami już rozegrać kolejnych sezonów. Jesteśmy bardzo wdzięczni za to że pomagaliście nam w trudnych chwilach i zawsze
staraliście się jak najbardziej przykładać do meczu. Mamy nadzieję żę jeszcze kiedyś spotkamy się razem, nigdy o was nie zapomnimy!