Facebook

Remis z Podgórzem

Juniorzy starsi Nysy zremisowali 1:1 w Wałbrzychu, z tamtejszym Podgórzem, a jedyną bramkę, tuż przed przerwą zdobył Marcin Górski (na zdjęciu), dobrze zachowując się w polu karnym rywali. Później gospodarze dość nieoczekiwanie wyrównali, po błędzie obrony Nysy. Znakomicie spisał się także Daniel Niewęgłowski, który w pierwszej połowie gry, przy stanie 0:0 kapitalnie obronił rzut karny.

6. KOLEJKA JUNIORÓW: PODGÓRZE WAŁBRZYCH - MKS NYSA KŁODZKO 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Marcin Górski, 1:1 Michał Hertmanowicz. Podgórze: Kubiak - M.Dębski, Szostak, Boszczyk, S.Dębski, Gibuła (70 M.Sady), Hertmanowicz (88 Hendzel), Bachanowicz (85 Chmiel), Sońko, Nowak (90 Ziółkowski), D.Sady . Nysa: Niewęgłowski - Adamczewski, Adamczyk, Pierzchalski (46 Dubik), Chmielewski, Kaczmarek (73 Knap), Plata , Pawłowski, Ciupider, Górski (59 Cebulski), Suski.

Tuż po przyjeździe na stadion Podgórza było wiadomo, że boisko będzie mocno utrudniało grę obu zespołom. Było nierówne i grząskie, a także zalegały na nim spore kałuże, co wyraźnie nie sprzyjało płynnej, szybkiej oraz kombinacyjnej grze i obie drużyny postawiły na proste środki. Od początku gra była dość szarpana, chaotyczna, a zarazem wyrównana. Toczyła się głównie w środku pola, gdzie było sporo walki, a żadna ze stron nie potrafiła przejąć inicjatywy. Wraz z upływem czasu gospodarze zaatakowali znacznie odważniej i stworzyli sobie kilka dobrych okazji strzeleckich, ale nie potrafili pokonać Niewęgłowskiego. Jednak w 20. minucie, wracający do gry po kontuzji Chmielewski ewidentnie sfaulował w polu karnym Nowaka i sędzia musiał wskazać na ''wapno''. Do rzutu karnego podszedł Sońko, który uderzył w środek bramki, a bramkarz Nysy zostawił nogi i odbił futbolówkę. Później do głosu zaczęli dochodzić kłodzczanie, którzy głównie strzałami z dystansu starali się zaskoczyć Kubiaka. Bliscy szczęścia byli Ciupider, Pawłowski czy Chmielewski, jednak szczęście do Nysy uśmiechnęło się dopiero tuż przed przerwą. Pawłowski zagrał prostopadle do Ciupidera, ten wpadł z piłką w pole karne i odegrał do Górskiego, który mocnym strzałem nie dał żadnych szans bramkarzowi Podgórza. Chwilę potem zakończyła się pierwsza odsłona.

W drugiej połowie gry wałbrzyszanie za wszelką cenę chcieli wyrównać, z kolei kłodzczanie mieli za zadanie zdobycie drugiej bramki, aby uspokoić poczynania na boisku i kontrolować przebieg meczu. Bliski podwyższenia był Kaczmarek, który ładnie zszedł do środka z prawej strony i oddał mocny strzał z lewej nogi, lecz Kubiak nie dał się zaskoczyć. Potem, gdy wydawało się, że Nysie nic złego nie może stać Podgórze dość nieoczekiwanie wyrównało. Sady dograł do kompletnie nieobstawionego Hertmanowicza, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Niewęgłowskim i nie pomylił się, zmuszając golkipera Nysy do kapitulacji.

Warto dodać, że w trakcie drugiej odsłony doszło do nieprzyjemnego incydentu, kiedy Plata został kilkukrotnie kopnięty bez piłki przez Sadego. Między zawodnikami doszło do krótkiej przepychanki, za co sędzia ukarał obu zawodników żółtymi kartami. Wydaje się, że gracz Podgórza za tak chamski i brutalny faul powinien wylecieć z boiska, ale arbiter ocenił to dużo inaczej, jednak wydaje nam się, że popełnił w tej sytuacji spory błąd, bo za takiego typu przewinienia nie można popuszczać.

- Było to dość wyrównane spotkanie i choć murawa była w złym stanie to oba zespoły potrafiły stworzyć sobie sytuacji do zdobycie bramek. Szkoda jednak, że nie udało nam się dowieźć korzystnego wyniku do końca i wywieźć trzy punkty - powiedział strzelec bramki, Marcin Górski. W podobnym tonie wypowiadał się Kamil Suski. - Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie nas kosztowało sporo zdrowia, lecz nie spodziewaliśmy się, że przyjdzie nam grać w tak trudnych warunkach. Mieliśmy kilka dobrych okazji bramkowych, lecz w niektórych z nich głównymi naszymi rywali były... kałuże. Z przebiegu całego meczu wynik spotkania wydaje się być sprawiedliwy, lecz niedosyt pozostał, ponieważ juniorzy starsi Nysy mieli trzy punkty na wyciągnięcie ręki, tracąc wyrównującą bramkę w najmniej spodziewanym momencie. Teraz przez naszymi zawodnikami mecz na własnym boisku, a ich rywalem będzie dobrze spisujący się ostatnio Zamek Kamieniec Ząbkowicki (23.09.).

Zamek Kamieniec Ząbkowicki - Victoria Świebodzice 2:3
Górnik Boguszów-Gorce - SP Szczyt Boguszów-Gorce 2:5
AKS Strzegom - Unia Bardo 4:1
Polonia Bystrzyca Kłodzka - Cukrownik Pszenno 2:2
Karolina Jaworzyna Śląska - Piast II Nowa Ruda 0:0
Śnieżnik Domaszków - Bielawianka Bielawa 2:2
Piławianka Piława Górna - Zjednoczeni Żarów 1:1