Facebook

Bez niespodzianki w Kłodzku [foto]

Koszykarze Nysy Kłodzko przegrali 73:84 z GTK Gliwice. Doralowcy mimo braku Jarosława Bartkowiaka i Marcina Kowalski dzielnie walczyli o korzystny rezultat spotkania. I ponownie, jak w pierwszym spotkaniu w Gliwicach, nie obeszło się bez kontrowersji sędziowskich na niekorzyść Nysy.

DORAL NYSA KŁODZKO - GTK FLUOR GLIWICE 73:84 (16:31, 25:18, 14:17, 18:18)
Nysa:
Lipiński 10 (2x3), Lepczyński 8 (2x3), Weiss 6, Wojciechowski 21, Gadomski 10, Radwański 17 (5x3), Ratajczak 1, Cieśla 0. GTK: Wróbel 16 (4x3), Grygiel 18 (3x3), Podkowiński 18, Piotrkowski 8, Nikiel 10 (1x3), Bajtus 6, Donigiewicz 5 (1x3), Maksymiuk 3 (1x3), Konsek 0, Ochodek 0, Podulka 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

W spotkaniu z wiceliderem z powodów zdrowotnych nie mogli zagrać dwaj czołowi gracze kłodzkiej drużyny. Na treningu kostkę skręcił Jarosław Bartowiak, który średnio dla Nysy zdobywa 13.6 punktu, zbiera 7.9 piłki i blokuje 1.1 piłki na mecz. Oprócz najskuteczniejszego gracza Nysy, zabrakło Marcina Kowalskiego, który zdobywa 9.9 punktu i ma 3.3 asysty w spotkaniu.

O ile pierwsze minuty meczu były jeszcze wyrównane, kłodzczanie prowadzili nawet 9:8, to później goście wyszli na prowadzenie 19:9, głównie za sprawą byłego zawodnika doralowców. Artur Grygiel zdobył sześć punktów z rzędu (trafiając za trzy oczka, a kolejne dokładając po akcji 2+1). Na pierwszą przerwę doralowcy schodzili przegrywając 15. punktami (16:31). Właśnie przegrana pierwsza kwarta ustawiła mecz, a prowadzenie przyjezdnych jeszcze wzrosło, bo w 23. minucie przyjezdni prowadzili 41:22.

Doralowcy nie załamali się takim obrotem sprawy i dzielnie walczyli z jednym faworytów tej ligi. W tej części gry głownie za sprawą Jakuba Gadomskiego i Michała Lipińskiego zaczęli powoli odrabiać straty. Punktował także Wojciechowski (zdobył w pierwszej połowie 15 punktów) i to po jego dobitce oraz akcji w końcówce tej części spotkania drużyna Marcina Radomskiego zniwelowała straty do ośmiu punktów (41:49).

Trzecia ćwiartka rozpoczęła się od dwóch oczek Wojciechowskiego, ale rywale odpowiedzieli czterema punktami Podkowińskiemu i przewaga GTK ponownie wynosiła dziesięć punktów. Po chwili prowadzenie jeszcze wzrosło (60:47), ale w odpowiedzi trafił Michał Lipiński oraz Czesław Radwański i kłodzczanie przegrywali 53:60. Gospodarze dzielnie walczyli o drobienie kolejnych strat, ale poniżej 10. punktów różnicy nie potrafili zejść. Dodatkowo na początku czwartej kwarty sędziowie odgwizdali Lepczyńskiemu piąty faul i zawodnik zmuszony był przedwcześnie zakończyć zawody.

Ostatecznie pojedynek zakończył się przegraną 73:84, a rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Radwański, trafiając tuż przed końcem pojedynku za trzy oczka. Dla kapitana doralowców (łącznie zdobył 17 punktów) był to piąty celny rzut za linii 6,75 m w tym spotkaniu.