Facebook

Miłe złego początki koszykarzy

Koszykarze Dorala Nysy Kłodzko po zaciętym spotkaniu ulegli 59:68 Pogoni Prudnik. - Braki kadrowe były jednak najważniejszą rzeczą, która doprowadziła do porażki - skomentował trener Marcin Radomski. Meczu nie dokończyło dwóch czołowych graczy. Rundę zasadniczą Nysa zakończyła się ósmym miejscu.

POGOŃ PRUDNIK - MKS DORAL NYSA KŁODZKO 68:59 (12:20, 22:15, 20:16, 14:8)
Pogoń: Cichoń 16, Madziar 15 (3), Chmielarz 11 (3), Leszczyński 10 (1), Stalicki 9 (2), M. Łakis 7,  Kotyza 0. Nysa: Wojciechowski 20, Lipiński 10 (2), Bartkowiak 8, Kowalski 7 (1), Weiss 6, Lepczyński 5 (1), Cieśla 3, Gadomski 0, Radwański 0.

Zespół Nysy dobrze rozpoczął spotkanie z Pogonią z czym w ostatnich spotkaniach miał problem. Dobre i skuteczne akcje dały kłodzczanom osiem punktów przewagi (20:12). Jednak to były miłe złego początki. W drugiej części meczu okazało się, ze Jakub Gadomski nie jest w stanie grać, więc trener Marcin Radomski został tylko z dwoma wysokimi zawodnikami na resztę spotkania. Po dwóch ćwiartkach doralowcy wygrywali już tylko 35:34, ale po przerwie na parkiecie nie pojawił się Maciej Lepczyński, którego z dalszej gry także wykluczył uraz.

Problemy gości wykorzystali prudniczanie, którzy w 27. minucie wyszli na prowadzenie różnicą dziewięciu punktów (53:44). Na szczęście końcówka tej części gry należała do przyjezdnych, którzy za sprawą Wojciechowskiego (spędził na parkiecie całe 40 minut) do spółki z Cieślą odrobili część strat i przed ostatnią kwartą Nysa przegrywała 51:54. - Zmęczenie powodowało niedokładność w naszym ataku, a po rzutach niecelnych nie było walki o zbiórkę w ataku – mówił trener Marcin Radomski. Doralowcy dzielnie walczyli o korzystny rezultat. Jeszcze na 2,5 minuty Pogoń prowadziła dwoma oczkami (61:59), gdy akcję dwupunktową wykończył Bartkowiak. Po drugiej stronie trafił Cichoń, ale odpowiedzi Nysy już się nie doczekaliśmy, głównie przez to o czym wspominał kłodzki szkoleniowiec.

Ostatecznie pojedynek zakończył się porażką 59:68 i po rundzie zasadniczej doralowcy uplasowali się na siódmej lokacie. To oznacza, że w fazie play-off zmierzą się z pierwszym zespołem w tabeli, czyli GKS Tychy. Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie 15 marca br. w Tychach.