Facebook

Koszykarze wygrywają we własnej hali! [foto]


Koszykarze wygrywają w drugiej kolejce! Doralowcy pokonali we własnej hali 86:71 MKS Drogbruk Kalisz.

Poniżej relacja, wypowiedzi oraz zdjęcia.

II LIGA: DORAL NYSA KŁODZKO – MKS KALISZ  86:71 (20:17, 19:20, 26:16, 21:18)
Nysa: Bartkowiak 25, Kucia 24 (1x3), Kowalski 20 (2x3), Płatek 8, Wojciechowski 7 (1x3), Radwański 2. Kalisz: Galewski 14 (3x3), Piros 12 (2x3), Sierański 10, Kołodziej 9, Szymczak 8 (2x3), Tradecki 8 (2x3), Rabe 5, Wojciechowski 4, Murza 1.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

- Po pierwsze to chciałbym podziękować swoim zawodnikom za zaangażowanie i wytrzymanie trudów spotkania. Wygrać spotkanie grając w sześciu, tym bardziej z drużyną, która preferuje bardzo szybki styl gry to jest naprawdę godne pochwały osiągnięcie – mówił tuż po meczu trener Marcin Radomski. Do nieobecnych Michała Lipińskiego oraz Macieja Lepczyńskiego (kontuzje) dołączył Michał Weiss, którego zatrzymały sprawy osobiste.

Po pierwszych dwóch kwartach wydawało się, że o korzystny rezultat doralowcy będą walczyć do ostatnich sekund. Pierwsze 20. minut było dość wyrównane, a Nysa grała dość powolnie oraz apatycznie i na przerwę schodziła wygrywając dwoma punktami (39:37). - Nie mogliśmy dzisiaj grać tak agresywnie w obronie  jak chcemy, gdyż ryzyko problemów z faulami, czy zbyt duża intensywność mogły się obrócić przeciwko nam – dodał kłodzki szkoleniowiec.

O losach meczu zadecydowała trzecia kwarta, wygrana przez kłodzkich zawodników 26:16. W tej części gry kłodzcy koszykarze zagrali z dużą determinacją w grze obronnej i popartą efektownymi akcja punktowymi. Ze świetnej strony kłodzkim kibicom pokazał się zawodnik, który latem dołączył do drużyny, Szymon Kucia, zdobywca 24 oczek. Na uwagę zasługuje też siedem bloków (trzy Bartkowiaka i Płatka oraz jeden Kowalskiego).

- Mimo wszystko naszą obronę też oceniam pozytywnie. W kilku momentach skutecznie dezorganizowaliśmy atak przeciwnika, tak by grał tak jak my chcemy, a nie on. Cieszy mnie pierwsza wygrana na własnym parkiecie, zarówno ja jak i drużyna liczy na wsparcie kibiców w następnych spotkaniach – zakończył Marcin Radomski.

Za tydzień doralowcy także zagrają we własnej hali. W trzecim spotkaniu II ligi Nysa podejmie Śląska Wrocław.