Facebook

Kolejne zwycięstwo koszykarzy


Koszykarze Dorala Nysy Kłodzko odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach II ligi. Tym razem zespół Marcina Radomskiego wygrał 86:77 ze Śląskiem Wrocław.

Dostępna jest TABELA KOSZYKARZY.

II LIGA: Doral  Nysa Kłodzko –  Śląsk Wrocław 86:77 (19:17, 28:19, 22:21, 17:20)
Nysa: Bartkowiak 20, Kucia 19, Wojciechowski 13, Radwański 11, Kowalski 10, Weiss 7, Płatek 6, Krupiński 0. Śląsk: Muskała 16, Gworek 15, S. Sanny 14, Wnętrzak 9, Ostrowski 8, Kliniewski 8, O. Sanny 7, Serbakowski 0, Kołkowski 0.

- Kluczem jest podejście w pełni skoncentrowanym do meczu. Nie możemy zlekceważyć przeciwnika i wtedy będziemy na dobrej drodze, aby ten mecz wygrać – mówił przed spotkaniem trener Marcin Radomski. Pierwsza ćwiartka była wyrównana. Rozpoczęło się od prowadzenia 4:0 miejscowych, ale później 11:7 i 17:13 wygrywali wrocławianie. Jednak ostatnie dwie minuty należały dla doralowców, którzy zdobyli sześć punktów z rzędu i na przerwę schodzili prowadząc 19:17. Do połowy drugiej kwarty utrzymywał się stan remisowy, bo wtedy kłodzczanie rzucili 17. oczek, przy sześciu Śląska i na przerwę schodzili wygrywając 47:36.

- Na razie rywale stawiają nam opór, punktują głównie rzutami za trzy punkty. W trzeciej kwarcie będziemy chcieli odważniej zagrać i zbudować sobie większą przewagę punktową – mówił kapitan Czesław Radwański. W dalszej części meczu doralowcy utrzymywali przewagę 10. punktów, a w 28. minucie wzrosłą ona do 15. punktów (66:51).

 - Udało nam się zatrzymać przeciwnika na atakowanej desce, bo mieli trzy zbiórki w ataku. Do tego w ataku szybkim moi zawodnicy też organizowali się bardzo dobrze. Jeśli Śląsk  punktował w tym elemencie to po naszych stratach, bo wtedy ciężko wraca się do obrony – relacjonował szkoleniowiec Nysy.

To były dwa główne punkty nad którymi mieli się skupić doralowcy w dzisiejszym meczu. Do 35. minuty wszystko funkcjonowało tak jak założył to sobie kłodzki trener i jego podopieczni.  W tym momencie doralowców uśpiło wysokie prowadzenie, bo Nysa na sześć minut przed końcem spotkania prowadziła 82:61. Wrocławianie zniwelowali część strat i w 38. minucie przegrywali już tylko 77:84. Gospodarze nie dali sobie odebrać wygranej, zwyciężając ostatecznie 86:77.

Dla koszykarzy Nysy była to trzecia wygrana w trzecim meczu ligowym. Za tydzień doralowcy zagrają na wyjeździe z Basketem Suchy Las. - Chcemy podtrzymać passę zwycięstw, chociaż to nie jest celem w samym sobie. Celem jest dobra gra, zwłaszcza w obronie, bo to jest drużyna, która dzięki dobrej obronie ma się budować. W meczu ze Śląskiem wiele razy to udowodniliśmy, że dobrą obroną jesteśmy w stanie wyprowadzić atak szybki, łatwiej nam gra się w ataku pozycyjnym. Jeśli te elementy będą dobre w naszym wydaniu funkcjonowały to w każdym meczu jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo – dodał M. Radomski.