Facebook

Passa koszykarzy podtrzymana [foto]


Trzecie zwycięstwo z rzędu odnieśli koszykarze Dorala Nysy Kłodzko. [fot. Daniel Denys]

Poniżej relacja, statystyki i zdjęcia z meczu.

NYSA KŁODZKO - MICKIEWICZ KATOWICE 82:67 (25:13, 21:19, 15:19, 21:16)
Nysa: Kowalski 18 (4x3 pkt), Lepczyński 15 (1x3 pkt), Kucia 14 (2x3 pkt), Bartkowiak 14, Lipiński 11, Wojciechowski 8, Płatek 2, Weiss 0, D. Dawdo 0. Mickiewicz: Migała 19, Kołakowski 14, Kolenda 13 (2x3 pkt), Batorski 8, Petryga 5 (1x3 pkt), Jagieła 4, Leszczyński 2, Gembus 2, Kozak 0, Wołk-Janowski 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

- Mecz mieliśmy wygrać i to zrobiliśmy, więc należą się gratulacje dla mojej drużyny. Dzisiaj trochę zagraliśmy inaczej niż zwykle – cieszył się trener Marcin Radomski. Po dwóch spotkaniach ze słabszymi rywalami, Nysę czekał pojedynek z bardziej wymagającym rywalem.

Doralowcy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Już po pierwszych 10. minutach gry mieli na swoim koncie 25 rzuconych punktów, przy 13. straconych. - Zawodnicy ograniczyli poczynania drużyny gości, zabierając im najmocniejsze ich atuty. W ataku natomiast graliśmy zespołowo i z dyscypliną taktyczną. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Druga kwarta była już szarpana, jednak dalej byliśmy w stanie ograniczyć przeciwnika na tyle, aby nie był groźny – relacjonował kłodzki szkoleniowiec. Na przerwę miejscowi zeszli mając w zapasie 14. punktów (46:32).

W drugiej części Nysa miała pod kontrolą spotkanie, a jej prowadzenie nie było zagrożone. Jednak kłodzczanie pozwolili rywalom na wiele więcej swobody niż w pierwszej odsłonie pojedynku. - Przestaliśmy przewidywać ich ruchy w ataku i pozwoliliśmy dogrywać pod kosz, a w końcowych akcjach obronnych nie byliśmy w pełni skoncentrowani. Do tego nie kończyliśmy akcji w obronie skutecznym zastawieniem, co dawało gościom dodatkowe szanse na zdobywanie punktów z czego skrzętnie korzystali – mówił M. Radomski.

Dzięki zbudowanej przewadze punktowej w pierwszych dwóch kwartach, gospodarze odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu w drugim etapie rozgrywek II ligi. - Cieszy mnie, że atakowaliśmy przeciwnika na wiele sposobów i praktycznie każdy zawodnik, który był na boisku, dołożył swoją cegiełkę do końcowego zwycięstwa – dodał na koniec opiekun MKS.

Teraz doralowców czeka pojedynek z liderem. Nysa zagra na wyjeździe z niepokonaną w rozgrywkach drużyną AZS AWF Katowice.