Facebook

Basket wygrywa w kłodzkiej hali [foto]


Akcja na jedenaście sekund przed końcem meczu zadecydowała o porażce koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko z Basketem Poznań.

Poniżej relacja, wypowiedzi i zdjęcia z meczu.

ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO – BASKET POZNAŃ 66:71 (22:18, 19:24, 16:17, 9:12)
Nysa: Bluma 17, Leńczuk 15, Muskała 11, Kowalski 7, Lipiński 6, Sanny 4, Wojciechowski 4, Kasiński 2, Kliniewski 0. Basket: Struski 16, Wieloch 12, Bręk 8, Smorawiński 8, Metelski 7, Gruszczyński 6, Fiszer 5, Migała 4, Frąckowiak 3, Kurpisz 2.

Dostępne są GALERIA ZDJĘĆ.

Już po pierwszych minutach wiadomo było, że spotkanie będzie zacięte do ostatnich sekund. Rywalizacja miała wyrównany przebieg, a obydwie drużyny grały falami. Po 15. minutach gry Nysa wygrywała 36:28, jednak końcówka, jak i początek trzeciej kwarty, należał do przyjezdnych.

Po przerwie miejscowi przez blisko cztery minuty nie potrafili trafić do kosza. Wykorzystali to poznaniacy, którzy zbudowali sobie przewagę w postaci dziesięciu punktów (51:41). Niemoc Nysy przełamał Marcin Bluma, najlepiej punktujący w tym meczu (17 pkt). Serią rzutów za trzy punkty popisał się Maciej Muskała i kłodzczanie szybko zniwelowali straty.

W 27. minucie na tablicy był wynik 57:57. Do końcowej syreny żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi punktowej i na 21. sekund przed końcowym gwizdkiem obydwie ekipy miały na swoim koncie po 66. punktów. Wtedy celną akcją dwupunktową popisał się Kurpisz i na prowadzeniu był Basket. Trener Radosław Hyży wziął czas na żądanie, aby zaplanować ostatnią, decydującą akcję meczu. Nie dowiedzieliśmy się czy miała się ona zakończyć rzutem za trzy czy za dwa punkty, bo doralowcy stracili piłkę. - Nie ma teraz co tego już rozpamiętywać, ta akcja została źle rozegrana i to wszystko – powiedział szkoleniowiec Nysy.

Poznaniacy zdążyli jeszcze oddać rzut i zawody zakończyły się celną trójką Struskiego. Ostatecznie Basket wygrał w Kłodzku 71:66. - Z przebiegu meczu nie byliśmy zespołem słabszym. Jak obserwowałem ekipę z Poznania, to trener Szurek bardzo ładnie to poukładał i trzeba docenić tę pracę – mówił trener Radosław Hyży,

Zaglądając w statystyki, to goście górowali w zbiórkach (43:31), lepiej wykonywali rzuty wolne (67%-50% gospodarzy) oraz byli skuteczniejsi za dwa oczka (67% do 38% Kłodzka). Kłodzczanie lepiej wypadli w asystach (20 do 11), częściej punktowali po  stratach Basketu (18 do 13), a także wygrali szybki atak 14 do 9.

To było ostatnie spotkanie rundy zasadniczej rozegrane w Kłodzku. Doralowców czekają teraz trzy mecze wyjazdowe (Bydgoszcz, Warszawa i Inowrocław), a potem faza play-out. Na kogo chciałby trafić szkoleniowiec Nysy w walce o utrzymanie? - Wszystkie zespoły są w naszym zasięgu. Do ostatniej kolejki nie będziemy wiedzieć z kim zagramy, ale drużyny, które są w tej części tabeli, nam leżą – zapowiada.