Facebook

Z liderem bez szans


Do Warszawy zespół Radosława Hyżego udawał się podbudowany po odniesieniu pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w lidze. Jednak o pojedynku z Legią doralowcy chcą jak najszybciej zapomnieć. 


Poniżej relacja z meczu.

LEGIA WARSZAWA – DORAL NYSA KŁODZKO 91:54 (34:13, 11:15, 28:9, 18:17)
Legia: Andrzejewski 19, Pacocha 17, Linowski 14, Robak 13, Kukiełka 9, Jarmakowicz 6, Aleksandrowicz 5, Malewski 5, Sulima 3. Nysa: Leńczuk 15, Wojciechowski 8, Bluma 7, Sanny 7, Kasiński 5, Lipiński 3, Weiss 3, Kliniewski 2, Kowalski 2, Muskała 2, Rogalewski 0.

W meczu z liderem koszykarze z Kłodzka zagrali fatalnie. Legia w pierwszej kwarcie rzuciła 34. punkty, przy 13. oczkach Nysy. Oprócz dużej przewagi w zbiórkach, bardzo widoczna była różnica w skuteczności. Podopieczni trenera Radosława Hyżego mieli wielkie problemy w rzutach z dystansu.

Warszawiacy swoją siłę pokazali również w trzeciej kwarcie, wygrywając ten fragment meczu 28:9. Podopieczni Radosława Hyżego starali się do końca meczu zniwelować nieco straty. Ostatecznie Legia okazała się lepsza od Nysy, wygrywając 91:54.
O tym spotkaniu trzeba jak najszybciej zapomnieć. Przed Nysą jeszcze ostatnie starcie w rundzie zasadniczej – wyjazd do Inowrocławia, a później najważniejsza faza sezonu. Czyli spotkania barażowe.