Facebook

Przełamanie koszykarzy [foto]


Koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko w końcu mieli powody do radości. Kłodzki zespół pod wodzą nowego trenera, Marcina Grygowicza, odniósł pierwsze zwycięstwo I lidze. 

Poniżej relacja, wypowiedzi oraz zdjęcia z meczu.

ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO – NOTEĆ INOWROCŁAW 90:84 (13:14, 32:22, 24:25, 21:23)
Nysa: Rutkowski 22, Kasiński 16, Wojciechowski 16, Sanny 13, Kowalski 7, Kliniewski 5, Kulon 3, Lipiński 3, Muskała 3, Jodłowski 2. Noteć: Lisewski 18, Krawczyk 15, Paul 15, Małecki 12, Szczepanik 7, Maciejewski 6, Michalski 6, Marciniak 4, Rosiński 1, Rzosiński 0, Sroczyński 0.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ. 

Marcin Grygowicz zadebiutował przed własną publiczności. Nowy szkoleniowiec MKS miał prostą receptę na odniesienie zwycięstwa w meczu przeciwko Noteci Inowrocław. - Rzucić jeden punkt więcej od rywali – skomentował, po czym dodał – Nie będzie fajerwerków, tylko będzie solidna koszykówka, oparta na obronie i konsekwencji w ataku.

W kadrze Nysy zabrakło na to spotkanie Michała Weissa. - Michał miał jakieś kłopoty o których za bardzo nie wiem, zostało mi przekazane, że w chwili obecnej nie może brać udziału w zajęciach treningowych. W najbliższych dniach będę miał informacje, co dalej z tym koszykarzem – mówił trener zapytany o absencję kapitana Nysy.

Pierwsza połowa była wyrównana, a rezultat oscylował w granicach remisu. Dopiero w ostatnich minutach drugiej ćwiartki doralowcy wypracowali sobie dziewięć oczek przewagi i na przerwę zeszli prowadząc 45:36. - Przez większą część meczu graliśmy bardzo dobrze, ale jak to w młodym zespole, mieliśmy chwile przestoju – mówił M. Grygowicz.

Doralowcy fatalnie rozpoczęli czwartą kwartę, a Noteć szybko odrobiła straty, a w pewnym momencie wyszła na prowadzenie. - Ten przestój kosztował nas stratę kilkunastu punktów i nerwową końcówkę. Ale ta nerwowa końcówka pozwoliła nam przećwiczyć taką właśnie grę w wielkim stresie. Poradziliśmy sobie z tym, a w najważniejszych momentach oddawaliśmy celne rzuty – skomentował szkoleniowiec Nysy.  

W tej nerwowej końcówce lepsi okazali się kłodzczanie, zwyciężając 90:84. Do sukcesu doralowców poprowadził m.in. zdobywca 22. punktów Dominik Rutkowski. Nysa w odstępie siedmiu dni rozegra trzy mecze. W środku tygodnia zagra w Tarnobrzegu, a za tydzień (11.11.) ponownie we własnej tym razem podejmie Pogoń Prudnik.