Facebook

WYWIAD: "Były symptomy frustracji"


O skomentowanie zmian na stanowisku trenera zespołu Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko poprosiliśmy wiceprezesa klubu, a odpowiedzialnego za sekcję koszykówki, Jerzego Sierakowskiego (na zdjęciu).  

Wszystkich zszokowało nagłe odejście trenera Radosława Hyżego. Jak Pan zareagował na tę całą sytuację, która wydarzyła się po przegranym meczu z KK Warszawa?
- Patrząc na tę sytuację z dystansu dwóch tygodni, gdzie był czas to wszystko przeanalizować, to były symptomy pewnej frustracji trenera, ale nie spodziewaliśmy się, że to przebiegnie tak intensywnie. To była reakcja na to, co wydarzyło się w meczu, szkoleniowiec nie był zadowolony z postawy zawodników. Jednak to była jego decyzja i trudno się w tej chwili do tego odnosić, jakie były jego myśli. My jako klub nie oczekiwaliśmy takiej decyzji po Radosławie Hyżym.  
 
Początek sezonu jest rozczarowujący i jak na razie jeśli chodzi sytuację w lidze mamy powtórkę z poprzedniego sezonu...
- W tych rozgrywkach stworzyliśmy jeszcze młodszy zespół, niż w poprzednim. Teraz bazujemy na młodych zawodnikach. Myślę, że na tym poziomie to jest najmłodsza drużyna, jeśli chodzi o podstawową piątkę. Na pewno spodziewamy się postępów i to jest główny cel, aby zawodnicy Nysy w trakcie sezonu robili postępy.
 
Proszę powiedzieć o wyborze na szkoleniowca Marcina Grygowicza. Dlaczego padło na jego kandydaturę?
- Decyzja Radosława Hyżego była dla nas zaskoczeniem, więc dosyć szybko musieliśmy podjąć decyzję, kto zajmie jego miejsce na ławce trenerskiej. My nie mamy drugiego szkoleniowca, czasami pomaga Rafał Wojciechowski i była to opcja konieczna, trzeba było się szybko zdecydować. Rozmawiałem z wieloma trenerami, w dyskusjach przewinęło się nazwisko pana Marcina. Zasięgnąłem opinii, jest to szkoleniowiec z doświadczeniem, a jego powrót na ten poziom rozgrywkowy jest dla niego wyzwaniem.
 
To przeciwieństwo poprzedniego szkoleniowca.
- Jest człowiekiem bardziej stosowanym, niż jego poprzednik, więcej uwagi zwraca na szczegóły, ma pomysł na drużynę, jest sumienny – to są pierwsze odczucia. Myślę, że będziemy z tego trenera zadowoleni, a efekty jego pracy zobaczymy już w meczu z Notecią Inowrocław.    

Jaką wizję przedstawił nowy trener jeśli chodzi o prowadzenie zespołu?
- Na razie opieramy grę na tym składzie, który funkcjonował od początku sezonu. Po kilku tygodniach pracy będziemy mogę stwierdzić, czy drużyna wymaga jakiś zmian. Mamy grać coraz lepiej, to jest główny cel. Jesteśmy w stanie uniknąć fazy play-out i przy zmianie sposoby gry walczyć o miejsca 9-10. To są lokaty optymalne dla każdego z klubów, który boryka się z problemami finansowymi.