Facebook

Postraszyli faworyta


Praktycznie przez trzy kwarty koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko grali jak równy z równym z R8 Basket Kraków. Rywale dopiero w ostatnich 12. minutach odjechali doralowcom i rozstrzygnęli losy meczu.

R8 BASKET KRAKÓW – ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO 103:86 (24:23, 23:25, 23:19, 33:19)
R8: Hicks 29, Malczyk 15, Dłuski 14, Jakub Załucki 12, Baran 9, Dwernicki 7, Pełka 7, Hajrić 6, Nowakowski 2, Sasnal 2, Aleksander Załucki 0. Nysa: Stępień 20, Sanny 16, Kulon 13, Rutkowski 13, Wojciechowski 13, Kasiński 8, Jodłowski 3, Kliniewski 0, Kowalski 0, Lipiński 0, Rogalewski 0.

Na ostatnie spotkanie w 2017 roku, w ramach I ligi, podopieczni Marcina Grygowicza wybrali się do Krakowa, gdzie przyszło im rywalizować z mającą wysokie aspiracje, drużyną R8 Basket. Spotkanie lepiej rozpoczęli kłodzczanie, którzy w połowie pierwszej ćwiartki prowadzili 15:9. Beniaminek ruszył do ataku i na pierwszą przerwę to miejscowi zeszli z minimalnym prowadzeniem (24:23).

W drugich dziesięciu minutach Nysa nie zwolniła tempa. Nie pozwalała krakowianom zbudować sobie przewagi, a do tego cały czas punktowała. Dobrą skutecznością popisywał się Tomasz Stępień, wspierał go Maksym Kulon, a w roli egzekutora odnalazł się Rafał Wojciechowski. Na zdobycz punktową nieprzerwanie polowa Marc Oscar Sanny czy Dominik Rutkowski (wszyscy wspomniani gracze zakończyli zawody z dwucyfrową zdobyczą punktową). I po pierwszej połowy tym razem na jednopunktowym prowadzeniu byli doralowcy, którzy prowadzili 47:46.

Nysa długo utrzymywała prowadzenie w meczu. Jeszcze w 28. minucie na tablicy był rezultat 65:61 na korzyść Nysy. Wtedy jednak losy meczu odmienił Michael Hicks i Marcin Malczyk, którzy łącznie zdobyli w tym czasie dziewięć oczek. MKS odpowiedział jedynie celną akcją za dwa oczka Rutkowskiego i przed ostatnią ćwiartką R8 wygrywał 70:67.

Ostatnie kwarta należała już do gospodarzy, którzy rozpoczęli ją od zdobycia z rzędu 11 punktów. W ostatnich minutach spotkania trwał festiwal strzelecki zespołu z Krakowa. Tą część meczu miejscowi wygrali 33:19, a całe zawody 103:86.