Facebook

Niewiele brakło...


Mimo mocno okrojonego składu, doralowcy do ostatnich sekund bliscy byli zwycięstwa w Pruszkowie.

Poniżej relacja z meczu.

ZB PRUSZKÓW – ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO 63:61 (13:15, 17:19, 18:14, 15:13)
Pruszków: Mikołaj Stopierzyński 15, Kordalski 13, Cechniak 10, Ornoch 9, Madziar 8, Cetnar 5, Paszkiewicz 3, Hałas 0, Olszewski 0, Hubert Stopierzyński 0. Nysa: Stępień 17, Lipiński 13, Malona 11, Rutkowski 7, Sanny 6, Kasiński 5, Kulon 2.

Urazy czy choroby wyeliminowały z gry Marcina Kowalskiego, Rafała Wojciechowskiego, Marcela Kliniewskiego czy Michała Jodłowskiego. Mimo braków kadrowych to był wyrównany pojedynek.

W pierwszej części nieznacznie przeważali podopieczni Marcina Grygowicza. Na początku drugiej ćwiartki Nysa odskoczyła nawet na dziewięć punktów (15:24). Ostatecznie po pierwszej połowie doralowcy wygrywali 34:30.

Znicz zdecydowanie ruszył do ataku po zmianie stron i odzyskał prowadzenie. Po pół godzinie gry był remis 38:38, a emocje sięgnęły zenity w samej końcówce pojedynku. Nysa mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Na osiem sekund przed końcem pojedynku na zwycięstwo w ostatniej akcji rzucali Tomasz Stępień i Dominik Rutkowski, ale ich trzypunktowe próby były niecelne.

Ostatecznie zespół z Pruszkowa wygrał 63:61. Nysa zakończy rundę zasadniczą na 14. miejscu. Jej przeciwnikiem w play-outach będzie Pogoń Prudnik lub Siarka Tarnobrzeg. To rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. A w niej doralowcy zmierzą się z R8 Basket Kraków. Mecz ten rozegrany zostanie w niedziele (08.04.) o godz. 17.00 w hali KCKSiR.