Facebook

Koszykarze na sześć...


Szóste zwycięstwo z rzędu odnieśli koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko. Tym razem podopieczni Jerzego Chudeusza nie dali szans drużynie z Rawicza.

Poniżej relacja wraz z wypowiedziami z meczu.

II LIGA: ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO – RAWIA RAWICZ 78:54 (25:13, 17:15, 19:13, 17:13)
Nysa: Weiss 20 (2×3), Bartkowiak 19, Wojciechowski 14, Szymański 9, Zubik 5, Kowalski 3 (1×3), Krajniewski 3 (1×3), Rogalewski 3 (1×3), Włodarczyk 2.

Kolejnym ligowym rywalem, który musiał uznać wyższość doraloców, była Rawia Rawicz. Podopieczni Jerzego Chudeusza byli zdecydowanym faworytem tego meczu. Rawia przyjechała do Kłodzka, mając w swoim dorobku ma tylko jedno zwycięstwo. Przeciwnik wygrał 76:64 ze Śląskiem Wrocław, z którym doralowcy ponieśli w lidze jedyną porażkę.

Nysa potwierdziła swoją wyższość na parkiecie, wygrywając wszystkie kwarty, a pojedynek rozpoczynając od prowadzenia 7:0. - Jestem zadowolony ze zwycięstwa, bo to najważniejsze. Cieszy mnie także to, że pograliśmy szerokim składem - mówił zadowolony szkoleniowiec MKS.

W wyniku kłopotów z przewinieniami na boisku pojawili się zmiennicy, Tomasz Włodarczyk i Artur Szymański, a w drugiej połowie szkoleniowiec dał szansę gry wszystkim zawodnikom. - Tomek Włodarczyk mógł więcej pograć, poczuć odpowiedzialność w czasie meczu, a to są bardzo ważne sprawy. My mamy tylko dziesięciu zawodników, a sezon jest długi, wiec musimy jak największą ilość zawodników wplatać do gry – mówił J. Chudeusz.

Doralowcy kontrolowali przebieg meczu od pierwszej do ostatniej minuty. Ostatecznie Nysa wygrała 78:54. - Wydaje się, że to było łatwe spotkanie, ale dla mnie nie ma łatwych spotkań. Myśmy zagrali momentami bardzo dobrze, na wysokim poziomie. Do tego świetne akcje w obronie dołożył Jarek Bartkowiak. Zatrzymaliśmy przeciwnika na 60. puktach, to mnie cieszy i pokazuje, ze nasza obrona stabilizuje się – dodał szkoleniowiec MKS.

Teraz Nysę czekają dwa mecze wyjazdowe z rzędu. W następnej kolejce (10.11.) doralowcy zagrają z Intermarche II Zielona Góra, a później z KS Kosz Pleszew.