Facebook

Koszykarska huśtawka nastrojów [foto]


Po emocjonującym spotkaniu koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko otwierają nowy rok zwycięstwem w Kątach Wrocławskich. W barwach Nysy zaprezentował się nowy rozgrywający.

POLKĄTY KĄTY WR. – DORAL NYSA KŁODZKO 75:77 (27:22, 12:23, 19:11, 17:21)
Maximus: Kaczmarek 21, Suprun 18, Dźwilewski 11, Barszcz 8, Bortliczek 6, Lipiński 5, Cieśla 2, Giniewski 2, Bartnicki 2, Ostrowski 0, Beluch 0, Sergiel 0. Nysa: Kowalski 17, Krajniewski 16, Weiss 12, Wojciechowski 11, Zubik 8, Kutta 7, Bartkowiak 6, Szymański 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Na pierwszy mecz ligowy w 2019 roku (ubiegłotygodniowe spotkanie z Turowem Zgorzelec zostało przełożone na 27 stycznia) z zespołem Polkątów zespół Nysy udał się z nowym graczem. Do klubu dołączył 22-letni rozgrywający Karol Kutta. Wychowanek bydgoskiej koszykówki, to brązowy medalista mistrzostw Polski U-18 z drużyną Novum/Astoria Bydgoszcz. Po sezonie 2015/16 koszykarz wyjechał do Stanów Zjednoczonych, do Lee Academy (tam, gdzie Marcel Kliniewski). Obecnie trwajacy sezon Karol rozpoczął również w rozgrywkach na zapleczu ekstraklasy, ale tym razem w Jamalexie Polonii Leszno, w barwach którego wystąpił w 15 meczach, spędzając średnio 11 minut na boisku.

Jeśli chodzi o sobotni pojedynek, to udanie w mecz weszli gospodarze. Zespół z Katów Wrocławskich po pierwszej kwarcie osiągnął sporą przewagę, prowadząc w pewnym momencie 21:9. Doralowcy po kilku celnych trójkach wrócili do gry i pierwsza kwarta zakończyła się strata pięciu oczek (22:27). Drugie dziesięć minut należało do podopiecznych Jerzego Chudeusza. Lepsza gra, zwłaszcza pod własnym koszem, do tego skuteczność w ofensywie i tą część gry Nysa wygrała 23:12, schodząc na przerwę przy prowadzeniu 45:39.

Po zmianie stron prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie. Po trzeciej kwarcie wygrywali gospodarze, jednak po ostatniej syrenie, w tym po nerwowej końcówce, ze zwycięstwa 77:75 cieszyli się kłodzczanie. Przy tym stanie, po udanej akcji obronnej, Maximus miał 11 sekund na przeprowadzenie ostatniej akcji, lecz rzut za trzy punkty Grzegorza Kaczmarka był niecelny i to doralowcy mogli cieszyć się z wygranej.

Za tydzień koszykarzy Nysy będzie można zobaczyć w kłodzkiej hal. Wtedy zmierzą się z Sudetami Jelenia Góra (19.01. 17.00). 

Fot. Polkąty Maximus/Euzebiusz Bożek