Facebook

Zwyciężyli w meczu na szczycie


Sporo emocji zafundowali koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko w końcówce meczu z ekipą BC Swiss Korono Żary. Doralowcy prowadzili w czwartej kwarcie różnicą dwunastu punktów, ale pozwolili rywalom wrócić do gry i losy meczu rozstrzygały się w ostatnich sekundach pojedynku.

DORAL NYSA KŁODZKO – KRONO ŻARY 85:83 (21:31, 24:12, 24:20, 16:20)
Nysa: Krajniewski 19 (3×3, 10 zb.), Bartkowiak 19, Kowalski 15 (2×3, 9 as.), Weiss 10, Kutta 10 (1×3), Wojciechowski 9, Zubik 3 (1×3).

Pierwszą kwartę na plus po swojej stronie zapisali przyjezdni, którzy zwłaszcza pod jej koniec, wypracowali sobie dziesięć punktów przewagi (31:21). Druga ćwiartka należała już do doralowców. Miejscowi poprawili swoją grę, w kilka minut zniwelowali straty i na przerwę zeszli prowadząc 45:43.

- Za dużo pozwoliliśmy rywalom na początku meczu, co spowodowało, że musieliśmy gonić wynik. To kosztowało nas bardzo dużo sił, a zespół z Żar grał na bardzo wysokiej skuteczności – mówił trener Jerzy Chudeusz. W pierwszej połowie meczu kłodzkim kibicom przypomniał się Marcel Kiniewski, który dla gości zdobył 15. punktów, do tego miał siedem zbiórek i zanotował dwie asysty.

Po zmianie stron Nysa utrzymywała się na prowadzeniu i wydawało się, że bez większych problemów zmierza po wygraną. W czwartej kwarcie prowadziła już nawet różnica dwunastu punktów (77:65) i wydawało się, że w meczu nic się już nie wydarzy. Jednak niemoc kłodzkich graczy przez sześć minut spowodowała, iż do gry wrócili goście. Na minutę przed końcem na tablicy był wynik 79:79 i rezultat remisowy powtarzał się jeszcze dwukrotnie Ostatnie słowo należało do Nysy, a konkretnie do Marcina Kowalskiego, który rzutem za dwa punkty dał zwycięstwo swojej drużynie.

- Wygrana cieszy, ale pozostaje niedosyt, że nie odrobiliśmy straty z pierwszego meczu. Wtedy przegraliśmy trzema punktami – dodał szkoleniowiec Nysy. W Żarach gospodarze wygrali 75:72. Wygrana czterema oczkami pozwoliłaby być w tabeli przed sobotnim rywalem. A w ostatnim meczu rundy zasadniczej doralowcy zagrają z innym czołowym zespołem II ligi, Obrą Kościan.