Facebook

Pękła setka! Nysa gra dalej o I ligę!


Koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko dalej w grze o I ligę. W drugim meczu ćwierćfinałowym podopieczni Jerzego Chudeusza pewnie pokonali zespół z Katowic. We wtorek decydujące starcie.

Poniżej relacja i wypowiedzi z meczu.

PLAY-OFF: ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO – AZS AWF KATOWICE 101:89 (29:23. 17:15, 25:26, 30:25)
Nysa: Krajniewski 26 (4x3), Bartkowiak 20, Kutta 17 (1x3), Wojciechowski 12, Kowalski 12 (3x3), Weiss 12 (2x3), Zubik 2, Rogalewski. AZS: Szczypka 31 (4x3), Maślanka 22 (3x3), Leszczyński 11 (1x3), Piotrkowski 7, Heliński 7 (1x3), Ściegienny 2, Nowak 2,  Majka 2, Stróżczyk 2, Palacz, Wiczyński.

- Jestem zadowolony, że chłopcy tak odpowiedzieli w tym meczu. Zagraliśmy twardo, proszę spojrzeć na ilość przewinień. Najważniejsze, że udało się wygrać to spotkanie i doprowadzić do trzeciego meczu – cieszył się trener Jerzy Chudeusz. Jego zespół bardzo dobrze rozpoczął zawody, prowadząc po kilku minutach gry 21:13. I prowadzenia doralowcy nie oddali do końcowej syreny.

- W tych meczach decyduje to, co jest w głowach zawodników. To emocje, ale te emocje muszą być pozytywne, nastawione na walkę i pewność siebie. Nie zmienia to faktu, że popełniliśmy sporo błędów i można było łatwiej wygrać to spotkanie – dodał trener Nysy.

Kłodzczanie o wiele lepiej prezentowali się od rywali, zespołem dyrygował Marcin Kowalski, pod tablicami punktował Jarosław Bartkowiak, każdy z kłodzkich graczy miał wkład w to okazałe zwycięstwo. – Rywale zasłużenie wygrali to spotkanie – przyznał opiekun Mickiewicza, Mirosław Stawowski. Doralowcy zwyciężyli 101:89 i wyrównali stan rywalizacji (1:1).

Decydujące starcie we wtorek w Katowicach. - Mam nadzieję, że zagramy równie ofensywnie, troszkę może lepiej w obronie – zapowiada J. Chudeusz. A tymczasem poznaliśmy już pierwszych półfinalistów. Są nimi Politechnika Gdańska i Żubry Białystok. Liczymy, że dołączą do tego grona koszykarze z Kłodzka.