Facebook

Rollercoaster po gdańsku


Koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko gonili, gonili wynik i pod koniec meczu udało się doprowadzić do wyrównania, a w 38. minucie wyjść na prowadzenie 67:64. Jednak pierwsze półfinałowe starcie play-off ostatecznie należało do rywali z Gdańska.


Poniżej relacja i statystyki z meczu.

PLAY-OFF: POLITECHNIKA GDAŃSKA – ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO 70:67 (18:11, 17:13, 15:21, 20:22)
Politechnika:  Szymański 24 (1x3), Malczyk 20 (3x3), Karpacz 9 (1x3), Piszczatowski 8, Załucki 7, Lewiński 2. Nysa: Kowalski 15 (3x3), Kutta 14 (2x3), Krajniewski 12 (1x3), Bartkowiak 10, Wojciechowski 9, Weiss 7 (1x3), Zubik 0.

Pierwsza część meczu należała do miejscowych, którzy po 20. minutach gry wygrywali 35:24. Na początku drugiej ćwiartki udało się doralowcom odrobić straty (22:22), ale pozostały fragment 13:2 wygrała Politechnika i na przerwę zeszła, prowadząc 35:24.

Kłodzczanie o wiele lepiej prezentowali się po zmianie stron, przede wszystkim skuteczniej. To pozwoliło mozolnie odrabiać straty. Na 3,5 minuty przed końcem półfinałowego pojedynku był remis 62:62. Po chwili, po celnym rzucie Kutty, Nysa wygrywała 64:62, a po kolejnych akcjach było 67:64.

Ostatnie sześćdziesiąt sekund należało do gospodarzy, którzy skuteczne wykonywali rzuty osobisty i to pozwoliło i wyjść na prowadzenie jednym punktem. Z kolei kłodzczanie przeprowadzili dwie podkoszowe akcje i także należały im się rzuty wolne, ale gwizdek sędziów milczał.  W ostatniej sekundzie zwycięstwo rzutem za dwa oczka przypieczętował Aleksander Załucki i Politechnika wygrała 70:67.

Za tydzień rewanż w kłodzkiej hali.