Facebook

Blisko, bardzo blisko niespodzianki [foto]


Skazywani na pożarcie doralowcy w meczu z Czarnymi Słupsk tanio skóry nie sprzedali. Ba! Bliscy byli ogrania faworyta do awansu, często prowadząc w pojedynku.
/Fot. gp24.pl/

Poniżej relacja i zdjęcia z meczu.

STK CZARNI – ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO 71:69 (17:18, 15:20, 22:18, 17:13)
Czarni: Fraś 5, Kordalski 11, Małgorzaciak 16, Pełka 9, Dutkiewicz 13, Janiak 2, Jakubiak 8, Długosz 7. Nysa: Kowalski 8, Madziar 6, Bartkowiak 10, Malesa 17, Zagórski 10, Weiss 3, Żeleźniak 5, Nowicki 2, Tomczak 8.

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ.

A Nysie nie mógł pomóc chory Rafał Wojciechowski. Zabrakło z tego samego powodu Maksa Rogalewskiego. W kadrze znalazł się za to dodatkowo Tomasz Żeleźniak (w ramach umowy ze Śląskiem), który dzień wcześniej debiutował na ekstraklasowych parkietach we wrocławskiej drużynie.

Pierwsza kwarta wyrównana z minimalnym wskazaniem na gości, którzy po 10. minutach wygrywali 18:17. W drugiej części przewagę udało się powiększyć i na przerwę Nysa zeszła przy wyniku 38:32.

Przed ostatnią ćwiartką kłodzczanie mieli dwa oczka przewagi (58:56). Wydawało się, że gospodarze przełamią wynik w 36. minucie. Wtedy wyszli na prowadzenie 67:64. Odpowiedział celną trójką Żeleźniak, a jeszcze w ostatniej minucie wygrywała 69:68 po dwupunktowej akcji Malesy. 

Punkty na wagę zwycięstwa dla Czarnych zdobył Wojciech Fraś po podaniu Kordalskiego. Wynik rzutem wolnym ustalił Patryk Pełka. Za tydzień (05.10.) we własnym hali podejmiemy zespół z Pruszkowa. Początek o godz. 17.00.