Facebook

Wygrana w domowej inauguracji [foto]


Po raz kolejny losy meczu koszykarzy Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko rozstrzygały się w końcówce meczu. Jednak tym razem pomyśli doralowcow, którzy we wlanej hali lepsi od zespołu z Pruszkowa. 

Poniżej relacja oraz zdjęcia z meczu.

ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO – ZNICZ BASKET PRUSZKÓW 89:87 (26:33, 28:14, 14:20, 21:20)
Nysa: Madziar 18, Malesa 14, Kowalski 11, Tomczak 10, Wojciechowski 10, Weiss 8, Bartkowiak 6, Zagórski 5, Kutta 4, Nowicki 3. Znicz: Janik 21, Cetnar 17, Szczypiński 16, Szwed 13, Nieporęcki 12, Jankowski 5, Stawiak 3.

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ.

Znicz jak i Nysa w pierwszej kolejce musiały przełknąć gorycz porażki. Drużyna z Pruszkowa przegrała we własnej hali 75:83 z rywalami z Kutna. Z kolei Nysa bliska była sprawienia sensacji w starciu z Czarnymi Słupsk, ale ostatecznie ulegli 69:71.

Pierwsze minuty należały do przyjezdnych, którzy lepiej prezentowali się na parkiecie. Efektem tego było prowadzenie 33:26 Znicza po pierwszej kwarcie. W drugiej ćwiartce doralowcy opanowali nerwy i ta część gry toczyła się zdecydowanie pod dyktando miejscowych. Kłodzczanie wygrali ją 28:14 i na przerwę zeszli przy prowadzeniu 54:47.

Po zmianie stron koszykarze z Pruszkowa w niespełna pięć minut odrobili straty. Doralowcy zachowali prowadzenie, ale tylko jednym punktem (69:68). O losach meczu, podobnie jak w Słupsku, zadecydowały ostatnie minuty meczu. Jednak tym razem to Nysa przechyliła szale na swoją korzyść.  

Jednak to Znicz miał wszystko w swoich rękach. Przy dwupunktowej przewadze goście nie wykorzystali żadnego z czterech rzutów wolnych. Nerwy ze stali miał Jan Malesa i to on zapewnił zwycięstwo 89:87, trafiając w decydującym momencie dwa rzuty wolne.

Kolejne spotkanie już w piątek. Wtedy podopieczni Jerzego Chudeusza zagrają na wyjeździe z Polonią Leszno.