Facebook

Ograli faworyta


Od mocnego uderzenia nowy rok rozpoczęli koszykarze z Kłodzka. Doralowcy ograli faworyta do awansu i wicelidera I ligi, Czarnych Słupsk.

Poniżej relacja, statystyki oraz wypowiedzi pomeczowe obydwu szkoleniowców.

Zetkama Doral Nysa Kłodzko - Czarni Słupsk 89:78 (27:16, 19:25, 20:16, 23:21)
Nysa: Wojciechowski 19, Zagórski 15, Malesa 11, Kutta 9, Weiss 9, Bartkowiak 8, Madziar 8, Tomczak 8, Kowalski 2. Czarni: Dutkiewicz 20, Małgorzaciak 18, Pełka 13, Fraś 11, Jakubiak 6, Kordalski 5, Janiak 3, Długosz 2, Wyszkowski 0.

Rundę rewanżową koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko rozpoczęli od meczu z Czarnymi Słupsk. Podopieczni Jerzego Chudeusza już na inauguracje rozrywek bliscy byli sprawienia sensacji w słupskiej hali, ale ostatecznie ulegli 69:71. To, co nie udało się na wyjeździe, miało miejsce w kłodzkiej hali. – Zasłużenie wygraliśmy to spotkanie, zawodnicy pokazali swój charakter i Twierdza Kłodzko nie została zdobyta. Nawet jak nam ktoś ją odbierze, to zaraz odbijamy – mówił zadowolony szkoleniowiec Nysy.

Kłodzczanie rozpoczęli zawody od mocnego uderzenia. Agresywna obrona i skuteczność w ataku pozwoliła, już po kilku minutach, prowadzić 20:4. Ostatecznie pierwsza ćwiartka zakończyła się wygraną 27:16. W kolejnej odsłonie goście poprawili celność rzutów, ale to Nysa schodziła na przerwę, mając pięć oczek przewagi (46:41).

Przed ostatnią kwartą doralowcy podwyższyli prowadzenie (66:57). Z kolei Czarni kilkukrotnie zbliżali się na kilka oczek do miejscowych, ale nie potrafili odwrócić losów meczów. Ostatecznie Nysa rozpoczęła rundę rewanżową do zwycięstwa 89:78. Za tydzień (11.01) o kolejną wygraną drużyna Jerzego Chudeusza powalczy w Pruszkowie. A po meczu obydwaj szkoleniowcy tak podsumowali te zawody:

Trener Jerzy Chudeusz, Zetkama Doral Nysa Kłodzko:
- Wykonaliśmy kawał dobrej pracy. Założenia były takie, a to widać na tablicy w ilości przewinień przeciwników, bo mieliśmy atakować pole trzech sekund. Wygraliśmy to pole trzech sekund i to było kluczem. To otwarcie meczu było też decydujące, które dało pewność siebie. Oczywiście, w meczu były wahnięcia, ale zwycięzców się nie sądzi. Pozostajemy mi pogratulować swoim zawodnikom.
 
Trener Mantas Cesnauskis, Czarni Słupsk:
- Kłodzko zasłużyło na to zwycięstwo. Rywale wyszli na nas bardzo zmotywowani, z dużą energią, skoncentrowani, a moi zawodnicy pogubili się w tej pierwszej kwarcie. I te pierwsze 10 minut zadecydowały o losach całego meczu.