Facebook

Dołek koszykarzy [foto]


Ponownie emocjonujące i zacięte widowisko mieli okazję zobaczyć kibice w Kłodzku. Losy meczu z Pogonią Prudnik po raz kolejny ważyły się do ostatnich sekund. W niej Nysie zabrakło zimnej krwi i po raz kolejny musiała przełknąć gorycz porażki. Porażki dość pechowej…

Poniżej relacja, statystyki oraz galeria zdjęć.

Zetkama Doral Nysa Kłodzko - Pogoń Prudnik 71:74 (22:20, 13:19, 23:17, 13:18)
Nysa: Madziar 12, Bartkowiak 11, Malesa 11, Tomczak 9, Kowalski 8, Zagórski 8, Kutta 7, Wojciechowski 4, Nowicki 1, Weiss 0. Pogoń: Pisarczyk 17, Mroczek-Truskowski 14, Salamonik 10, Sroka 10, Suliński 8, Mordzak 4, Patryk Garwol 3, Sanny 3, Wieczorek 3, Nowakowski 2.

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ.

Nim jednak koszykarze Nysy i prudnickiej Pogoni rozpoczęli walkę na parkiecie, to minuta ciszy uczczono pamięć niedawno zmarłego Stanisława Śrutwy. O pierwszym trenerze koszykarskiej Nysy pisaliśmy TUTAJ.

Pojedynek od pierwszych minut toczony był kosz za kosz. Raz wygrywali doralowcy, aby po chwali oddać prowadzenie drużynie z Prudnika. W drugiej kwarcie podopieczni Jerzego Chudeusza pudłowali spod kosza i na przerwę z czteropunktowym prowadzeniem (39:35) schodziła Pogoń. 

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy pojedynku, Nysa po punktach Zagrórskiego oraz Madziara, odrobiła straty z nawiązką (44:41. Po pół godziny gry to miejscowi wygrywali 58:56. Gra punkt za punkt utrzymywała się do ostatnich sekund. W końcówce ponownie doralowcy musieli uznać wyższość rywali, chociaż wszystko mieli w swoich rękach. Rzut za trzy punkty Michała Weissa, przy stanie 69:71, był niecelny.

Z kolei do remisu mógł doprowadzić Szymon Tomczak, który trafił ważne dwa oczka i do tego był faulowany. Rzut osobisty, przy wyniku 71:72, okazał się niecelny. Dla Nysy była to już piąta porażka z rzędu, a rywale z Prudnika wykonali natomiast kolejny ważny krok w drodze do play-offów.

Kolejne spotkanie ligowego koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko rozegrają w Krośnie, gdzie zmierzą się z drużyną Marcina Radomskiego.