Facebook

Seria przerwana, ważne zwycięstwo


Po niezwykłe emocjonującym meczu koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko przerywają serię porażek. - Jest to duże zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie. Dramaturgia była duża i kto był na meczu, ten nie żałuje – mówił po meczu trener Jerzy Chudeusz. Na odniesienie zwycięstwa nad AZS Politechniką Opolską, potrzebna była dogrywka!

Poniżej relacja z meczu, statystyki oraz wypowiedzi pomeczowe obydwu stron.

Zetkama Doral Nysa Kłodzko - AZS Politechnika Opolska 100:99 (29:23, 17:18, 19:24, 21:21, d. 14:13)
Nysa: Wojciechowski 26, Malesa 22, Madziar 13, Kutta 11, Zagórski 10, Kowalski 9, Tomczak 7, Bartkowiak 2, Nowicki 0, Weiss 0. AZS: Kaczmarzyk 29, Ochońko 25, Szymański 9, Załucki 9, Kiwilsza 6, Krzywdziński 5, Cichoń 4, Wojciech Leszczyński 4, Wilk 4, Maciej Leszczyński 2, Skiba 2, Dawdo 0.

Pojedynek z AZS był bardzo ważny w kontekście ligowego utrzymania. Zarówno podopieczni Jerzego Chudeusza jak i ich sobotni rywale, oraz Kotwica Kołobrzeg (w tej kolejce pauzowała), mieli na swoim koncie po siedem wygranych.

Już od pierwszych minut kibice nie mogli narzekać emocje. Pierwsza kwarta zakończyła prowadzeniem Nysy 29:23, z czego dziewiętnaście punktów zdobył Jan Malesa. Później rolę lidera przejął Rafał Wojciechowski, który w  całym meczu zapisał na swoim koncie 26 oczek (11/15 z gry). 

Na minutę przed końcem czwartej kwarty, po celnej trójce Tomasza Madziary, Nysa wygrywała 84:78 i wydawało się, że losy meczu są rozstrzygnięte. Jednak rywale zdołali odrobić straty i doprowadzić do dogrywki (86:86). W niej ponownie doralowcom udało się odskoczyć na kilka punktów (98:91), ale rywale i tym razem zniwelowali straty.

Po rzutach wolnych Karola Kutty, podopieczni Jerzego Chudeusza, prowadzili 100:96. I te osobiste okazały się kluczowe dla losów wygrania tego pojedynku, bowiem jeszcze równo z syreną celną trójka popisał się Ochońko.

Jerzy Chudeusz, trener Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko:
- Gratulacje dla chłopaków, że podjęli tak twardą walkę. Można to było wygrać w regulaminowym czasie, ale popełniliśmy błąd. Rywale z Opole to bardzo ciężko przeciwnik, z dobrymi zawodnikami, grali dobrze, ale myśmy także prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Z tych wszystkich spotkań myśmy z AZS zagrali twardziej w obronie. Liczę, że to zwycięstwo doda nam skrzydeł przed meczem wyjazdowym z WKK Wrocław.

Jędrzej Suda, asystent trenera AZS Opole:
- Dla kibiców było to emocjonujące spotkanie, zresztą dla zawodników również. Samo spotkanie od samego początku nie szło po naszej myśli, daliśmy się wstrzelić drużynie z Kłodzka. Nysa w dogrywce wykazała się większym opanowaniem oraz lepszą skutecznością i dzięki temu mogła cieszyć się ze zwycięstwa.