Facebook

Krótka pucharowa przygoda koszykarzy

Koszykarze Nysy Kłodzko już w pierwszej rundzie odpadli rozgrywek Pucharu Polski. Doralowcy świetnie rozpoczęli spotkanie, ale ostatecznie ulegli na wyjeździe 69:77 SKM Nowa Sól. Więcej szans od szkoleniowca dostali rezerwowi w lidze. Choćby dziesięć minut na parkiecie spędził Marceli Misiaszek.

PP: SKM NOWA SÓL - DORAL NYSA KŁODZKO 77:69 (17:27, 20:12 21:10 19:20)
Nysa: Kowalski 16, Weiss 15, Bartkowiak 9, Cieśla 8, Lipiński 5, Ratajczak 5, Barycza 4, Radwański 3, Wojciechowski 2, Gadomski 2, Misiaczek 0.

Przed potyczką pucharową w sztabie szkoleniowym nikt nie ukrywał, że dla Nysy najważniejszy jest najbliższy mecz ligowy. Nie oznaczało to, że Nysa nie chciała wygrać w Nowej Soli.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli doralowców, którzy po 8. minutach gry prowadzili 23:11. Ostatecznie pierwsza kwarta skończyła się zwycięstwem zespołu Marcina Radomskiego 27:17. Jednak im dłużej trwał mecz to do głosu zaczęli dochodzić miejscowi. Druga odsłona spotkania rozpoczęło się od dwóch celnych trójek Ponitki i przewaga Nysy zmalała do czterech punktów. Gospodarze na 14. sekund przed przerwą doprowadzili do remisu 37:37, ale prowadzenie zdołał jeszcze odzyskać jeszcze Weiss.

Trzecie kwarta rozpoczęła się dokładnie jak druga. Ponownie dwa rzuty za trzy punkty oddał zespół SKM i objął prowadzenie, którego nie oddał już do końcowej syreny.