Facebook

Wypowiedzi trenerów po meczu Nysa - GKS

Wypowiedzi szkoleniowiec po meczu Dorala Nysy Kłodzko z GKS Tychy. Trener Marcin Radomski oraz szkoleniowiec Wojciech Jagielka oceniają postawę swoich podopiecznych i pracę arbitrów podczas tego spotkania.

Trener Marcin Radomski, Doral Nysa Kłodzko:
- Przede wszystkim to chciałbym pogratulować moim zawodnikom za zaangażowanie i wolę walki, bo to co dzisiaj zrobili to za ich postawę należą się wielkie brawa. Jakbyśmy grali za każdym razem tak jak w meczu z GKS, z taką intensywnością i takim poświęceniem, to dzisiaj nie zajmowalibyśmy szóstego czy siódmego miejsca w lidze.
Jednak nie wszyscy dostowali się do poziomu tego widowiska i ciężko się tłumaczy zawodnikom pewne decyzje sędziowskie, zwłaszcza, jeśli one nie są pierwszy, drugi, czwarty czy piąty raz. Do momentu pewnych decyzji arbitrów, a to były kardynalne błędy, które na tym poziomie nie powinny mieć miejsca, prowadziliśmy z GKS. Po tych błędach przegrywaliśmy 15. punktami, po czym potrafiliśmy wrócić do meczu. Mając jeden punkt straty, to na pewno można było rozegrać inaczej końcówkę. Zagraliśmy tak jak zagraliśmy. 

Trener Wojciech Jagielka, GKS Tychy:
- Daliśmy się wybić z równowagi w drugiej połowie i ten mecz dla nas powinien być dużym zimnym prysznicem mimo wygranej. Przy prowadzeniu 15-sto punktowym nie potrafiliśmy postawić kropki nad „i”, nie trafialiśmy prostych rzutów spod kosza, przegrywaliśmy w sytuacjach jeden na jeden i to zdecydowały, że przy tak gorącej publice pozwoliliśmy Kłodzku zbliżyć się do nas. Na szczęście w końcówce opanowaliśmy tą sytuację i zwycięstwo zostało po naszej stronie. 
Nie ja jestem od oceniana pracy sędziów, gorący tutaj w hali było, wszystko się kulminowało, ale to jest gra błędów. Popełniają je zawodnicy, trenerzy i sędziowie również. I nie mnie to oceniać.