Facebook

Wypowiedzi po meczu Dorala Nysy z AZS AGH

Wypowiedzi szkoleniowców Dorala Nysy Kłodzko, trenera Marcina Radomskiego i AZS AGH Kraków, Wojciecha Bychawskiego. Pierwsze spotkanie barażowe doralowcy wygrali 91:57 i rewanż wydaje się być tylko formalnością.

Marcin Radomski, trener Dorala Nysy Kłodzko:
- Byliśmy przygotowani na drużynę z AZS. Dzisiaj cała drużyna świetnie broniła, bo nawet jak były momenty, gdzie nie zdobywaliśmy punktów to ich nie traciliśmy.  Do tego dołożyliśmy świetny atak. Zresztą same liczby mówią za siebie. Dzisiaj moi zawodnicy zagrali na sto procent. 
- Dzisiejsze zwycięstwo nie miałoby takiego rozmiaru, gdyby nie publiczność, która na prawdę bardzo licznie stawiła się w naszej hali i żywiołowo nas dopingowała. To był szósty nasz zawodnik. Każdy z graczy uwielbia grać przy takiej atmosferze, zwłaszcza z takim dopingiem i to też miało duże znaczenie na to jak moi zawodnicy zagrali.
- Nie będziemy myśleć o zaliczce punktowej, tylko rozpocznie ten mecz od stanu zerowego. Musimy pokazać, że potrafimy grać także na wyjeździe, a nie tylko u siebie.

Wojciech Bychawski, trener AZS AGH Kraków:
- Byliśmy słabsi od przeciwnika, rywale trafiali praktycznie z każdej pozycji. My natomiast źle weszliśmy w mecz. Nie udźwignęliśmy psychicznie tego wydarzenia. Rywale stali pięcioma graczami pod koszem, dobrze bronili, a my nie trafiali z dystansu i stąd brała się przewaga.   
- Jesteśmy zaskoczeni tak wysoką porażką. Ne spodziewaliśmy, że możemy przegrać taką ilością punktów. Przyjechaliśmy tutaj walczyć, walczyć o zwycięstwo. Jest jeszcze rewanż i będziemy chcieli pokazać w Krakowie, że potrafimy walczyć.