Facebook

Wywiad: "Od tego są marzenia, aby się spełniały"


Rozmowa z koszykarzem Dorala Nysy Kłodzko, Czesławem Radwańskim (na zdjęciu z prawej). Kapitan doralowców trzynaście lat broni barw kłodzkiego zespołu, a teraz świętuje awans do I ligi.

Marzenia się spełniają, chciałoby się powiedzieć.
- Stało się coś o czym mogliśmy tylko pomarzyć jeszcze rok temu. Wtedy sezon był zupełnie nieudany, a trzy lata temu walczyliśmy w play-out-ach o utrzymanie drugiej ligi. Od tego są marzenia, aby się spełniały.

Ile to już lat jesteś związany z lokalną koszykówką?
- Minęło 13 lat temu, gdy powstało coś z niczego, czyli trzecia liga z zawodników grających w Amatorskiej Lidze Koszykówki. Nikt się tego nie spodziewał, że zakończy się to w tak cudowny sposób jakim jest wywalczenie awansu do I ligi! Niewiele osób to pamięta, kto mi w tym pomagał i kto się w to angażował. Był to przede wszystkim Zbigniew Armata, ówczesny dyrektor Wydziału Oświaty i Sportu w Kłodzku, bez którego monitorowanie naszych działań nie było by możliwe. Także obecny wiceprezes klubu, Jerzy Sierakowski oraz pan Jerzy Skrzynecki (wieloletni sędzia ALK - red.) z którym odbyłem wiele rozmów i również był zaangażowany w tą inicjatywę. Teraz możemy być dumni z tego, że mamy pierwszą ligę w Kłodzku! To wciąż pomału do mnie dociera, jaki osiągnęliśmy sukces zarówno sportowy jak i organizacyjny. Na pewno bez jednej osoby nie było by to możliwe. To Jerzy Sierakowski, który trzymał to wszystko w swoich rękach, angażował się osobiście i finansował nasze występy na parkietach trzeciej, drugiej i teraz mam nadzieję pierwszoligowych. Za to wszystko należy mu się ogromny szacunek!

Szczerze to przed sezonem mało kto wierzył, że jesteście w stanie wygrać ligę.
- Co prawda, niektórzy stawiali nas w gronie faworytów do wygrania grupy, ale raczej nie do tego, że jesteśmy w stanie awansować. Sezon był długi, a do tego nie omijały nas kontuzje, co powodowało, że większość spotkań nie graliśmy w pełnym składzie. Ma to też swoje plusy, bo dzięki temu każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do tego, co w poprzedni weekend stało się faktem. Awansowaliśmy na zaplecze Ekstraklasy! Dziękuję chłopakom z zespołu i trenerowi za każdą chwilę spędzoną razem w tym fantastycznym sezonie. Przed nami nowe wyzwanie które nie będzie łatwe do realizacji

Teraz przed klubem kolejne wyzwanie - organizacyjne.
- Zarówno logistyczne jaki i przede wszystkim finansowe. Mam nadzieję, że to co zrobiliśmy przez tyle lat zostanie docenione przez władze naszego miasta, a przy wsparciu sponsorów zadebiutujemy na parkietach pierwszoligowych, mających już wymiar całej Polski. Na koniec chce podziękować fantastycznej grupie kibiców która wspierała nas w Kłodzku jak i na halach przeciwników. W Krakowie pokazaliśmy jak można przy tak małej społeczności jaką liczy Kłodzko, bawić się i cieszyć z gry w koszykówkę.