Facebook

Przygotowania w rozjazdach


Przygotowania koszykarzy Zetkama Dorala Nysy Kłodzko dobiegają końca. Podopieczni Marcina Radomskiego mają za sobą mecze kontrolne oraz dwa turnieje. Pojawiły się pierwsze kontuzje w kadrze. 

Formę kłodzczanie sprawdzali m.in. podczas dwóch turniejów. W prudnickich zawodach doralowcy wywalczyli brązowy medal. Nysa w półfinale uległa 68:87 drużynie ze Zgorzelca (ekstraklasa), a w spotkaniu o trzecie miejsce ograła 89:83 czeską BK Opavę (I liga). W miniony weekend już tak dobrze kłodzkim koszykarzom nie poszło. - Wyniki sparingów są sprawą drugorzędną, raz są lepsze, raz gorsze. Ostatni turniej nie wypadł za okazale, ale jestem spokojny, bo o podobnej porze w zeszłym roku przegraliśmy z trzecioligową drużyną, a wszyscy wiemy jak to się później potoczyło – tłumaczy trener Marcin Radomski.  Nysa w zawodach rozgrywanych w Poznaniu, przegrała wszystkie trzy mecze, musząc uznać wyższość Kotwicy Kołobrzeg, Basketu Poznań i Śląska II Wrocław.

- Niestety, ale pojawiają się pierwsze kontuzje oraz objawy zmęczenia – informuje kłodzki szkoleniowiec. Do Poznania, z przyczyn osobistych, nie pojechał Przemysław Malona, a lekką kontuzję leczy Tomasz Stępień. Dodatkowo podczas drugiej kwarty pierwszego meczu, Marcin Kowalski z powodu kontuzji nie mógł kontynuować gry. - Zawodnicy wykonali kawał dobrej roboty i mają pełne prawo odczuwać trudy przygotowań. Tym bardziej, że musimy trenować w różnych miejscach – dodaje szkoleniowiec.  Nysa, wobec remontu kłodzkiej hali, do rozgrywek przygotowuje się w trzech miejscach, trenując w Szczytnej, Łagiewnikach i we Wrocławiu.

Do startu sezonu pozostaje nieco ponad tydzień. - Teraz będziemy skupiać się tylko na koszykówce, zgraniu i doskonaleniu taktyki oraz skuteczności rzutowej. W ciągu ostatnich dwóch tygodni myślę, że uda się złapać świeżość i skuteczność, której teraz nie ma z racji akcentów treningowych – wyjaśnia M. Radomski.

Premierowy mecz w pierwszej lidze Nysa rozegra 27 września 2015 roku. - Myślę, że drużyna potrzebuje czasu. Zawodnicy jak i ja, musimy zobaczyć jak ta rywalizacja pierwszoligowa będzie wyglądać. Najważniejsze to zachować spokój, bo celem jest utrzymanie się w lidze, a najważniejsze będą zwycięstwa na koniec sezonu. Oczywiście, w każdym spotkaniu będziemy walczyć o wygraną, ale jeżeli będą porażki, to ja nie będę panikował. Jeżeli zawodnicy będą pracować, aby do tej ligi się dostosować, to ja zrobię wszystko, aby im zapewnić spokój – mówi.

W pierwszej kolejce zmagań rywalem doralowców będzie Śląsk II Wrocław.