Facebook

Wygrali przegrany mecz [foto, video]


Koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko odnieśli drugie zwycięstwo w I lidze. Podopieczni Marcina Radomskiego pokonali GTK Gliwice, chociaż przegrywali już nawet 20. punktami!

Poniżej relacja z meczu, zdjęcia i film.

I LIGA: DORAL NYSA KŁODZKO – GTK GLIWICE 59:57 (10:21, 18:16, 15:12, 16:8)
Nysa: Stępień 10, Malona 8, Kucia 8, Płatek 7, Lipiński 6 (1), Kowalski 5 (1), Bartkowiak 5, Weiss 4 (1), Bluma 4, Wojciechowski 2. GTK: Pluta 16 (3), Załucki 10 (2), Wróbel 8 (2),
Pabian 8 (2), Bodych 7, Fraś 4, Ecka 3, Radwański 1.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

- Wygraliśmy w głowach, tak nam się przynajmniej wydawało, to spotkanie po siedmiu minutach. Sport, a zwłaszcza koszykówka, jest brutalna i karci pychę czy zbyt dużą pewność siebie – mówił załamy szkoleniowiec gości, Stanisław Mazanek. Początek pojedynku należał to gości i to zdecydowanie. Po pierwszej kwarcie GTK wygrywało 21:10, a sześć minut później przewaga wzrosła do 20. punktów (16:36).

Końcówka drugiej ćwiartki należała do doralowców i dała szczyptę optymizmu przed dalszą częścią pojedynku. A ta rozpoczęła się od dwóch celnych trójek. Najpierw trafił Marcin Kowalski, a po chwili Michał Weiss. - Chciałbym pogratulować swojej drużynie olbrzymiej determinacji i woli walki. Nie jest łatwo sipodnieść jak przegrywa się 20. punktami, a gra się nie klei. I ona nie kleiła się do samego końca – mówił trener Marcin Radomski.

Na minutę przed końcem trzeciej kwarty, udało się zniwelować straty do jednego oczka (42:43). Jednak końcówka tej części gry jak i początek ostatniej kwarty należał do gliwiczan, którzy wygrywali 55:45. – Zebraliśmy 21 zbiórek i to było kluczem, że ten mecz udało się wygrać – wyjaśnił szkoleniowiec Nysy. Od tego momentu GTK zdobyło tylko dwa oczka i to po rzutach osobistych, a miejscowi odrobili straty i to z nawiązką.

- Ciężko jest mi się cieszyć, bo to wszystko zostało okraszone kontuzją Szymona Kuci, który wchodząc w czwartej kwarcie dał drużynie duży impuls. Bez tego jego wejścia nie byłoby tego sukcesu – dodał M. Radomski.  Zawodnik wcześniej pauzował z powodu urazu kolana. Teraz po jednej z akcji ponownie ucierpiało to samo kolano i wydaje się, że Szymona Kucię może czekać dłuższy rozbrat z basketem.

Dzięki wygranej 59:57 z GTK Gliwice, Nysa opuściła ostatnie miejsce w tabeli I ligi. Teraz doralowców czeka wyjazd do Radomia na mecz z Rosą, a w kłodzkiej hali MKS zagra w dniu 11 listopada br. z Pogonią Prudnik.