Facebook

Koszykarze przegrywają w Katowicach


Na tarczy wracają z Katowic koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko. Doralowcy ulegli drużynie AZS AWF Mickiewicz Rozmus 61:80. Wpływ na losy meczu miała pierwsza kwarta, wygrana przez rywali 24:9.

Poniżej relacja z meczu.

I LIGA: AZS KATOWICE – DORAL NYSA KŁODZKO 80:61 (24:9, 24:28, 19:13, 13:11)
AZS AWF: Nowak 18 (1x3), Szczypka 15 (3x3), Gospodarek 12 , Piotrkowski 11 (1x3), Grzegorzewski 8 (1x3), Leszczyński 7 (1x3), Kolenda 5 (1x3), Migała 3, Kujon 1, Kołakowski 0, Kozak 0, Kurdubski 0. NYSA: Stępień 22 (3x3), Bartkowiak 11 (1x3), Lipiński 6 (2x3), Płatek 6, Bluma 5, Kowalski 3 (1x3), Radwański 3 (1x3), Wojciechowski 3, Weiss 2, Czajkowski 0, Malona 0.

Doralowcy fatalnie rozpoczęli zawody w Katowicach, przegrywając pierwszą kwartę 9:24. Zespół Marcina Radomskiego miał problem ze skutecznością, zdobywając w pierwszych sześciu minutach gry zaledwie dwa punkty.

- Słaba pierwsza połowa w naszym wykonaniu zadecydowała o porażce. Jeżeli traci się do przerwy 48 punktów, to ciężko w naszym przypadku myśleć o zwycięstwie na wyjeździe – mówił kłodzki szkoleniowiec. W  drugiej odsłonie udało się podreperować dorobek punktów i dzięki temu kłodzczanie tracili do rywali 11. oczek.

 - Dodatkowo przeciwnicy grali bardzo agresywnie w obronie w efekcie czego popełniliśmy aż 12 strat do przerwy – ocenił M. Radomski. Przed kolejnymi dwoma kwartami zespół z Kłodzka przegrywał 37:48.

- W drugiej połowie nasza gra wyglądała już dużo lepiej, niestety nie udało się zbliżyć do przeciwnika na więcej niż dziewięć punktów. Po każdej naszej serii, przeciwnik odpowiadał swoją – relacjonował szkoleniowiec doralowców.  Po 30. minutach gry miejscowi prowadzili 67:50, a ostatecznie wygrali całe spotkanie 80:61.

- W ogólnym rozrachunku drużyna z Katowic była od nas lepsza i w pełni zasłużyła na zwycięstwo - dodał M. Radomski. Po świętach MKS rozegrają ostatni mecz, kończący rundę zasadniczą. Nysa wciąż ma duże szanse na zakwalifikowanie się do fazy play-off. Aby znaleźć się w najlepszej ósemce, kłodzczanie muszą pokonać we własnej hali GKS Tychy (03.04.).