Facebook

Tanio skóry nie sprzedali [fotox2]


W pierwszych dwóch meczach play-off koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko musieli uznać wyższość Miasta Szkła z Krosna.

I mecz: Miasto Szkła Krosno - Nysa Kłodzko 80:70 (22:24, 25:6, 15:18, 18:22)
Nysa: Bartkowiak 19 (5x3), Stępień 17 (3x3), Malona 10, Płatek 9 (1x3), Wojciechowski 6 (2x3), Bluma 5 (1x3), Kowalski 4, Lipiński, 0, Weiss 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

II mecz: Miasto Szkła Krosno - Nysa Kłodzko 100:62 (35:14, 24:14, 21:22, 20:12)
Nysa: Stępień 15(2x3), Malona 13, Kowalski 11(2x3), Bartkowiak 10, Lipiński 5(1x3), Wojciechowski 3, Weiss 3, Płatek 2, Radwański 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Jednak w starciach przeciwko faworytowi do awansu kłodzczanie zaprezentowali się bardzo dobrze. – Postawiliśmy wymagające warunki rywalom – powiedział trener Marcin Radomski. W pierwszym pojedynku doralowcy napsuli sporo krwi drużynie, która zajęła pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Nysa wygrała trzy spośród trzech kwart. Po pierwszych 10. minutach Nysa wygrywała 24:22, chociaż przewaga sięgała nawet dziewięciu oczek.

O wygranej gospodarzy zadecydowała druga kwarta, wygrana 25:6. Kolejna dobra gra w trzeciej i czwartej kwarcie pozwoliła zbliżyć się Nysie na odległość pięciu punktów do drużyny z Krosna, jednak ta nie dała się dogonić i wygrała cale spotkanie 80:70.

To był niewątpliwie mecz Jarosława Bartkowiaka. Zawodnik zdobył 19 punktów, trafiając pięć z sześciu rzutów za trzy punkty, do tego dokładając sześć zbiórek i dwa bloki.

Drugie spotkanie już tak wyrównane nie było. Miasto Szkła dobrze rozpoczęło zawody, szybko uzyskując znaczną przewagę. W drugiej części spotkania różnica sięgała nawet 31 punktów. Ostatecznie drugie spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 100:62.

- Dla nas cały sezon jest sezonem nauki. Widoczne jest to gołym okiem, że ta nauka nie poszła w las. Jakby prześledzić meczem z Krosnem to w każdym meczu graliśmy coraz lepiej, w pierwszym meczu nasza gra wyglądała super, wygraliśmy trzy kwarty. W play-off’ach o to chodzi, aby wznieść się na wyżyny i myślę, że moja drużyna to zrobiła – podsumował szkoleniowiec Nysy. 

W sobotę (16.04.) rywalizacja przeniesie się do Kłodzka. Jeśli doralowcy chcą przedłużyć grę w fazie play-off (gra się do trzech zwycięstw), to muszą wygrać najbliższe spotkanie.. Początek zawodów o godz. 17:00 w hali KCKSiR. W przypadku triumfu MKS, czwarte spotkanie zaplanowano na nadzielę, także na godz. 17:00.