Facebook

WYWIAD: Czas na nowy projekt


Marcin Radomski, mimo wcześniej deklaracji, pozostaje na stanowisku szkoleniowca koszykarzy Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko. Trenera zapytaliśmy więc, co skłoniło go do zmiany decyzji, o plany na nowy sezon i sytuacje kadrową doralowców.

Co spowodowało, że mimo deklaracji odejścia z zespołu, postanowiłeś poprowadzić zespół w nowym sezonie?
- Dotarło do mnie, że lepiej sobie radzić z problemami i zbierać kolejne doświadczenie niż siedzieć w domu i czekać na jakąś propozycję, a także chęć pracy w pierwszej lidze w rodzinnym mieście. Miałem w planie postawić swoje dotychczasowe życie do góry nogami, ale jak pokazują realia, nie jest tak łatwo. Dwa miesiące jakie mentalnie jak i fizycznie byłem poza klubem, pozwoliły mi też spojrzeć na to wszystko trochę z boku i wyciągnąć wnioski jakich raczej wcześniej nie miałem. Ale główny powód to jednak możliwość prowadzenia "swojego klubu" na arenie pierwszoligowej.

Z jakim pomysłem wracasz do zespołu?
- To będzie coś pomiędzy rewolucją, a uzupełnieniem. Zmiany będą, bo muszą być. Zrobiliśmy w zeszłym sezonie rewelacyjny wynik, ale ten wynik nie był efektem jednego sezonu, tylko czterech. Ten projekt się zakończył. Przyniósł rewelacyjne efekty, ale się zakończył. Teraz pora na nowy. Jeżeli klub ma zamiar na dłuższą metę zakotwiczyć w I lidze, to musi mieć na siebie pomysł. Jesteśmy drużyną z jednym z najniższych budżetów I ligowych i raczej nie zapowiada się na to, aby było lepiej. Nie stać nas na znane pierwszoligowe nazwiska, a dodatkowo w zeszłym sezonie byliśmy najstarszą drużyną w pierwszej lidze. Naturalne jest więc, że chciałbym odmłodzić drużynę. Szukamy zawodników, którzy przez dobrą grę w naszym klubie, będą się rozwijać, a klub będzie swego rodzaju trampoliną na wyższy poziom. To proces długi i nie łatwy, ale w chwili obecnej jedyny na który możemy sobie pozwolić zarówno organizacyjnie jak i finansowo.

 Kogoś z graczy zabraknie?
- Nie będzie Cześka Radwańskiego (zakończył karierę – red) oraz Mateusza Płatka.

Na jakich pozycjach potrzebne są wzmocnienia?
- Tak jak mówiłem na zakończenie zeszłego sezonu, potrzebujemy więcej centymetrów i lepszej ofensywy, a przede wszystkim skuteczniejszej gry na dystansie. Na wysokiego gracza takiego przynajmniej 205 cm nas nie stać, więc tu trzeba będzie znowu tak grać, aby to jak najlepiej ukryć. Natomiast mocno pracujemy, aby w drużynie pojawili się skuteczni strzelcy z dystansu, którzy będą pasować do graczy, których już mamy.

Kiedy zespół rozpoczyna przygotowania do sezonu?
- Początek przygotowań planuję pomiędzy 8-10 sierpnia. Mam nadzieje, że będą spokojniejsze niż rok temu i wszystko uda się spokojnie przeprowadzić na naszych obiektach. O sparingach i turniejach jeszcze będziemy informować.