Facebook

Przełamanie koszykarzy w sparingach [foto]


W kolejnym meczu towarzyskim, koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko wygrali z Górnikiem Wałbrzych.

Poniżej zdjęcia oraz wypowiedzi trenera Marcina Radomskiego.

Sam szkoleniowiec z jednej strony mówi, że jest zadowolony z dotychczas rozegranych meczów kontrolnych, jednak ma kilka zastrzeżeń. - Nie jestem zadowolony z tego że doświadczenia, które zbieramy podczas tych sparingów, zbiera niestety, nie cała drużyna. Przez kontuzje mamy wykluczonych trzech graczy przewidzianych do grania na pozycjach podkoszowych. Maciek Muskała i Rafał Wojciechowski grają z musu na nie swoich pozycjach. I te kontuzje ogólnie rzutują na całość naszych przygotowań. Cieszy mnie praca jaką wykonali gracze, którzy są cały czas w grze. Ta praca przyniesie efekt i ja to wiem, ale będzie potrzebny czas, po tym jak wrócą do gry, gracze kontuzjowani i w końcu drużyna zacznie grać, tak jak było to zaplanowane. Ani ja, ani zawodnicy nie mieli okazji się przekonać, na co nas tak naprawdę stać i jak możemy grać – mówi M. Radomski.

W piątek, w meczu rozgrywanym w Wałbrzychu, doralowcy wysoko przegrali 48:77. Dzień później, już w kłodzkiej hali, okazali się lepsi od Górnika, zwyciężając 78:73. - Cieszy mnie to, że zawodnicy wynieśli właściwe wnioski z porażki. To jest dla nas w tym roku bardzo ważna kwestia. Mamy kilku młodych graczy, ogólnie jesteśmy drużyną budującą swoją tożsamość i po prostu wiele nauki przed nami. I chociaż mecz z Wałbrzychem w Wałbrzychu, nie należał do miłych chwil, to był nam potrzebny, abyśmy mogli zdobyć odpowiednie doświadczenie. Efekt i zachowanie graczy w spotkaniu w Kłodzku napawa mnie optymizmem, bo gracze wynieśli odpowiednie wnioski. Doświadczeni gracze dali pewność młodszym, bo mimo iż nam nie szło do przerwy nie spanikowaliśmy, tylko graliśmy swoją grę. W drugiej połowie dzięki tej pewności, gra zaczęła  się bardziej kleić, kilka rzutów wpadło, zaczęliśmy lepiej bronić i to dało zwycięstwo – relacjonuje szkoleniowiec doralowców.

W kłodzkiej drużynie urazy leczy Marcin Kowalski oraz Marcin Bluma. - Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, zapewne jesteśmy w tyle za większością drużyn I ligowych, ale w tym momencie zamartwianie się tym, nic ogólnie nam nie da. Zawodnicy ciężko trenują, urazy są efektem przypadkowych sytuacji na które, ani zawodnicy, ani ja nie mieliśmy żadnego wpływu, więc pozostaję nam dalej ciężko trenować i czekać na powroty wszystkich zawodników i budowania tej drużyny. Bo niestety, fakt jest taki, że w tym okresie przygotowawczym cała drużyna jeszcze się nie spotkała na treningu – wyjaśnia M. Radomski. W środę kłodzczanie zagrają sparing we Wrocławiu ze Śląskiem. 

 Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.